W czwartkowy ranek przejazd z południa miasta do centrum zajmuje nawet około pół godziny. Powód? Nieoczekiwane roboty drogowe na wiadukcie w ciągu ul. Warszawskiej. O kim lub o czym po raz kolejny zapomniano?
Uwagę, jaką przyciągnęła informacja o rzekomych mrowiskach, rozrastających się w rejonie Jeziora Jelonek, teraz jest okazja skierować na inny tor.
Cierpliwość ma swoje granice - o tym można było się przekonać w miniony piątek, kiedy to z ul. Dąbrówki trzeba było usunąć samochód blokujący wyjazd z posesji.
W święto w szeregu stoją wszyscy, a tuż po uroczystościach gdzieś ta pamięć ulatuje - tak można podsumować widok, jaki zastał jeden z naszych mieszkańców w miniony weekend na cmentarzu przy ul. Witkowskiej.
Zaskakuje brak znaków, informujących o zamkniętej ul. Grzybowo? A może bardziej zamknięta przez kilka dni ul. Franciszkańska, na której nic się nie dzieje?
Z naszą redakcją skontaktowała się jedna z mieszkanek Gniezna, która chciała pochwalić się sporymi okazami grzybów, które udało się odnaleźć w drodze z domu do przedszkola.
Zalane przejście podziemne około 10 godzin po przejściu ulewy, to nie jest raczej widok, jakiego by oczekiwano po generalnym remoncie gnieźnieńskiego dworca.
„Gdyby nie wystawa, drzewa i pomnik, to na pewno w tym miejscu można byłoby znaleźć jeszcze więcej miejsca do zaparkowania.”
Ktoś, kiedyś wydał przyzwolenie i już jest „wolna amerykanka”. Od święta parkować można jak się chce, a estetyka i względy bezpieczeństwa znikają gdzieś za horyzontem.
- Wczoraj rano jechałem i asfaltu tu jeszcze nie było. Dziś jadę, a tu zrywają nowy, dopiero co położony - poinformował nas jeden z mieszkańców Gniezna.