czwartek, 15 marca 2018 20:00

Gniezno, które nie powstało - kompleks hotelowy przy ul. Poznańskiej

 
Gniezno, które nie powstało - kompleks hotelowy przy ul. Poznańskiej źródło: Przemiany Ziemi Gnieźnieńskiej, 1976 r

Pokój z widokiem na katedrę i Jezioro Jelonek? Taką ofertą nie może się poszczycić żaden z hoteli, funkcjonujących obecnie na terenie Gniezna. Niewiele brakowało, aby jednak je wszystkie przyćmił projekt, jaki w połowie lat 70. przygotowano dla Gniezna.

Gdyby go zbudowano, na pewno uzupełniłby ofertę noclegową Pierwszej Stolicy Polski. Z drugiej jednak strony, jego architektura i estetyka raziłaby dzisiaj dosyć niegramotnym wkomponowaniem w tkankę miejską.

Łącząc przedmieścia z centrum

Cały temat powinno się zacząć jeszcze w pierwszej połowie lat 60., kiedy to powstała koncepcja zagospodarowania ówczesnej zachodniej części Gniezna - obszaru pomiędzy centrum miasta, a „Dziekanką” oraz osiedlem Piekary. Pierwszym pomysłem, który zrealizowano w znacznej części dzięki czynom społecznym, był Park Piastowski, okalający Jezioro Jelonek. Uporządkowano wówczas tereny po dawnej Garbarni Wielkopolskiej, nasadzono tysiące drzew i krzewów, pobudowano alejki oraz amfiteatr po zachodniej stronie akwenu, na stromo opadającym zboczu. W górnej części parku powstała kolejka harcerska i miasteczko znaków drogowych.

W kilka lat po tym, zgodnie z inicjatywą upamiętnienia tysiąclecia państwa polskiego, władze PRL zdecydowały się w Gnieźnie pobudować Szkołę - Pomnik, która stanowiłaby kompleks uczelniano-muzealny. Projekt ten miał być powiązany z pobudowanym w połowie lat 60. stadionem piłkarskim przy ul. Strumykowej. Kiedy w 1978 roku otwierano nową siedzibę zarówno I Liceum Ogólnokształcącego oraz Muzeum Początków Państwa Polskiego, była to jedynie część zrealizowanego projektu (o nieukończonej inwestycji piszemy tutaj: Niedokończony Pomnik).

Kolejną wielką inwestycją, która została zrealizowana w drugiej połowie lat 70., była przebudowa ul. Poznańskiej. Już w latach 60. planiści zdali sobie sprawę iż z uwagi na rozwój motoryzacji oraz natężenia ruchu tranzytowego, Gniezno będzie potrzebować obwodnicy dla śródmieścia. Wówczas też powstała koncepcja budowy drogi, która sprawi iż z wąskich uliczek starego miasta zniknie uciążliwy ruch, kierujący się na Bydgoszcz i Toruń. Szosa, którą zaplanowano jako dwujezdniową, czteropasmową, rozpoczynać się miała na Skiereszewie - pierwsze prace rozpoczęto na przełomie 1977 - 1978 roku i szły z takim tempem, że do 1979 roku budowlańcy dotarli w rejon skrzyżowania z ul. Kłeckoską. Zabudowa dawnej „Kcyńskiej Łaty” została do tego czasu w znacznej części wyburzona pod nowe, duże skrzyżowanie. W dalszym planie, co realizowano już w latach kolejnych, była budowa estakady w kierunku Winiar (zobacz także: Dzień, w który miasto odetchnęło).

Potrzeby rynku turystycznego

Zatrzymajmy się jednak przy ul. Poznańskiej, na wysokości Jeziora Jelonek. To właśnie tu, na terenie położonym na dość wysokim wzniesieniu przy skrzyżowaniu ul. Poznańskiej i Kłeckoskiej, zaprojektowano budowę nowoczesnego hotelu. Obiekt miał nie mieć sobie równych w Grodzie Lecha, gdyż w swoich założeniach miał spełniać standardy na najwyższym poziomie. Wszak droga, przy której miał powstać, była o znaczeniu międzynarodowym (E83) dlatego w swoim pierwotnym założeniu miał mieć szyk, unikalną jak na standardy średniej wielkości miasta architekturę i jednocześnie stanowić jego wizytówkę.

Nie bez znaczenia był fakt iż władze wojewódzkie intensywnie promowały Szlak Piastowski, jako najważniejszą trasę turystyczną Wielkopolski i Kujaw. Gniezno znajdowało się w jego centrum, dlatego też zasługiwało na tego typu obiekt o wysokiej klasie. Do tej pory bowiem w Grodzie Lecha znajdowały się tego typu noclegownie o raczej średnim standardzie – Hotel „Centralny” (dawny Hotel Francuski) przy ul. Chrobrego 32 oraz hotel robotniczy przy ul. Wrzesińskiej 39 (obecnie blok mieszkalny). Potrzebę chwili, jaką była konieczność budowy nowoczesnego obiektu, zgłaszano już od lat i właśnie w tym projekcie widziano szansę na poprawę sytuacji na rynku turystycznym.

Nowoczesność i funkcjonalność

Budynek zaprojektowali architekci z Wojewódzkiego Biura Projektów w Poznaniu w 1976 roku. W czasie, kiedy już było wiadomo, że u podnóża powstanie szeroka arteria (ul. Poznańska), a praktycznie po sąsiedzku budowano nowoczesną Szkołę - Pomnik, postanowiono wykonać kolejny krok. Na zboczu oraz na samym szczycie wzniesienia, wschodzącego po północno-zachodniej części ul. Poznańskiej (z dojazdem od ul. Młyńskiej), zakładano pobudowanie hotelu, który miał się wznosić w pewnej części tarasowo z niewielkim skwerem zaprojektowanym przy samym skrzyżowaniu. Na pierwszych dwóch poziomach miał posiadać lokale gastronomiczne, klub nocny oraz punkty usługowe. Na kolejnych miały się znaleźć jedno i dwuosobowe pokoje noclegowe dla 300 gości. Na ostatnim, szóstym piętrze znaleźć się miała restauracja na 500 miejsc, lokal nocny i kawiarnia z widokiem na miasto. Ponadto, w asortymencie hotelowym znajdować się miała sauna, punkt z upominkami, cukiernia oraz sklep Cepelii (sklepu z wyrobami rękodzielnictwa) oraz Pewex. Co więcej, z dolnego poziomu hotelu wysunięta była kładka, którą piesi mogli przejść nad ul. Poznańską w kierunku Jeziora Jelonek, gdzie schody prowadziły na ścieżki Parku Piastowskiego.

Projekt był dziełem, wyłonionym spośród dwóch przygotowanych propozycji. Autorem tej koncepcji był inż. arch. Andrzej Węcławski, który tworzył w pracowni kierowanej przez inż. arch. Antoniego Wawrzyniaka. Pomysł określono jako swojego rodzaju „gnieźnieńską bramę”, która wprowadzałaby turystów na Szlak Piastowski.

Cóż jednak z tego, skoro projekt budowy hotelu powstał w drugiej połowie lat 70., kiedy na rynku zaczęły się pojawiać pierwsze trudności „ludowej” gospodarki, jeszcze bardziej rozdmuchanej w epoce rządów Edwarda Gierka. Przerost formy nad treścią przy realizacji wielu zadań, a także nie do końca sprecyzowane kierunki rozwoju kraju sprawiły iż nie tylko ten gnieźnieński projekt, ale i wiele innych, nie doczekały się realizacji. Pomysł budowy wielokondygnacyjnego hotelu upadł w ciszy i zapomnieniu na kilka lat, by odrodzić się w nieco innej formie. Z tego samego też powodu upadł projekt dokończenia budowy kompleksu Szkoły Pomnik, o którym to wspominaliśmy wyżej (z całego przedsięwzięcia powstała tylko połowa – m.in. bez internatu, basenu i mieszkań dla nauczycieli - Niedokończony Pomnik).

Szukanie innych możliwości

Choć hotel nie powstał, to jednak potrzeba realizacji takiej inwestycji na terenie Gniezna była bardzo paląca. W efekcie, tuż przy stadionie przy ul. Strumykowej, na początku lat 80. rozpoczęto budowę obiektu noclegowego z 80 miejscami noclegowymi - która ona trwała z przerwami aż do 1986 roku.

Ponadto jeszcze w drugiej połowie lat 70. zainicjowano budowę motelu u zbiegu ul. Żwirki i Wigury i Roosevelta. Teren, na którym obecnie znajdują się dwa markety, stacja paliw oraz budynki ze sklepami, miał mieścić dwukondygnacyjny obiekt. Budowa ruszyła w połowie 1978 roku, a wiosną 1979 ją wstrzymano (przyczyna "gospodarcza" wspomniana już wyżej...). W efekcie nigdy jej nie ukończono, a przy tym stwierdzono błędy w projekcie, gdyż motel wznoszony był rzekomo na zbyt krótkich palach (okoliczny teren stanowi podmokły grunt).

Nowa koncepcja

Do tematu budowy hotelu na wzniesieniu u zbiegu ul. Poznańskiej i Kłeckoskiej powrócono w drugiej połowie lat 80. Najpierw jednak, w 1984 roku powołano Społeczny Komitet Budowy Hotelu, w ramach którego rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na jego realizację (!). Na inwestycję łożyły się przede wszystkim zakłady pracy, deklarujące także wsparcie techniczno-wykonawcze. Co więcej, zakładano iż nowy obiekt, pobudowany na działce przy ul. Poznańskiej, miał być połączony z projektowanym Muzeum Polonii, o którym mówiło się coraz głośniej. Do 1985 roku przygotowano projekty, znaleziono wykonawcę, ale wciąż brakowało pieniędzy (inna sprawa to braki materiałowe na rynku budowlanym – rzecz codzienna w latach 80.).

 

Obiekt, który zaprojektowano po raz kolejny, był znacznie skromniejszy od idei z 1976 roku - trzykondygnacyjny, wkomponowany w teren nad ul. Poznańską. Jego architektura nie była już taka wyszukana, choć estetyka pozostawała dyskusyjna. Inwestorem miało być Wielkopolskie Przedsiębiorstwo Turystyczne „Przemysław”, które wówczas (1986 rok) z trudem wykańczało obiekt przy ul. Strumykowej. Brak wystarczających środków, także pomimo apeli do władz PRL, spowodował, że również i ten projekt upadł.

Po 1989 r.

Co najciekawsze, teren, gdzie planowano pobudować hotel, przez cały czas kreślenia ww. planów, był w rękach prywatnych. Mimo to jeszcze w 1992 roku Magistrat posiadał go w swojej ofercie z przeznaczeniem pod hotelowo-rekreacyjne inwestycje. Na nic. Właściciel terenu od lat wykorzystuje go jako pole uprawne i niewiele wskazuje na to, by cokolwiek miało się w tym temacie zmienić. Podobnie dotyczy to rudery, znajdującej się na dole, przy samym skrzyżowaniu – od lat jest ona w gestii prywatnego przedsiębiorcy z Gniezna. Szpeci i stanowi „wizytówkę”, choć zapewne nie o taką chodziło pomysłodawcom w latach 70.

 

źródła pierwszych trzech zdjęć: Przemiany Ziemi Gnieźnieńskiej 1976 r., 1977 r., 1987 r. Zdjęcie ostatnie - 2016 r.

25 komentarzy

  • Link do komentarza gnieźnianin niedziela, 25 marca 2018 14:55 napisane przez gnieźnianin

    Nie powstał kompleks hotelowy, ale mamy za to koszmarka budowlano - handlowego na terenach po stolbudzie. Kto na to wydał zgodę. Ten " obiekt " zupełnie nie przystoi do otoczenia. niedawno konserwator zabytków nie wyrazil zgody na likwidację rozpadającego się płotu przy ul. Witkowskiej. Po co kolejne centrum handlowe - niedziele są wolne od handlu. KOSZMAR

  • Link do komentarza Gnieźnianin poniedziałek, 19 marca 2018 23:30 napisane przez Gnieźnianin

    Do jajakoja No właśnie lokalizacja z takimi widokami godna uwagi i aktywności inwestorskiej bardziej od innych lokalizacji, a nie malkontenctwa jakby w Polsce nie było przykładów budujących.

  • Link do komentarza ja poniedziałek, 19 marca 2018 22:32 napisane przez ja

    Marek kocham

  • Link do komentarza Gnieźniak poniedziałek, 19 marca 2018 17:57 napisane przez Gnieźniak

    Szanowni Państwo!
    A co w tym Gnieźnie jest, że mieliby tu nocować goście hotelowi? Katedra, Muzeum i Starówka. 1 (słownie jeden) dzień i to wszystko. Atrakcje są w Poznaniu (opera, teatry, kluby, lokale, zabytki). Jeśli na Biskupin, Wenecję, to nocleg w Bydgoszczy albo Toruniu, czy Poznaniu. Gniezno jest po drodze. Tutaj psy szczekają tylną częścią ciała.

  • Link do komentarza jajakoja poniedziałek, 19 marca 2018 14:46 napisane przez jajakoja

    @Avalon - Nie tylko krakowski Hotel Forum" padł. Orbis położył również na łopatki Cracovię na przeciwległym brzegu Wisły, dzieło socjalistycznego modernizmu i technologii wielkopłytowej - https://pl.wikipedia.org/wiki/Hotel_Cracovia.
    Liczba turystów odwiedzających Kraków przewyższa ze 100 razy liczbę przyjezdnych do Gniezna. Obu ośrodków porównywać nie ma co, bo to niewiele powie o potencjale turystyczno/hotelarskim Gniezna. Pomysły na wielkie hotele to jedno, a zapotrzebowanie drugie. To drugie symbolizowane jest przez pożary dawnego hotelu Mieszko, a niezwykłe pomysły mają zwykle ci, którzy nie zainwestują w taki biznes ani złotówki.
    Autor artykułu o hotelarskich szansach Gniezna mógłby jeszcze przypomnieć niezwykłe plany z lat 90. XX w., kiedy to pojawił się tajemniczy inwestor z Italii. Od tamtych czasów wciąż czeka się na owych ZAGRANICZNYCH INWESTORÓW, którzy zbudują w Gnieźnie hotel tysiąclecia.
    Na razie prywatni miejscowi inwestorzy uzupełniają na przyzwoitym poziomie to, czego nie zapewnia Poznań, gdzie boomu hotelarskiego też jakoś nie widać.

    Acha, czy widok na katedrę i jezioro miałby podbijać atrakcyjność takiego hotelu i podbijać też cenę, na których to właściciel hotelu mógłby zarobić? Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś chciał płacić za te widoki. Niby dlaczego?

  • Link do komentarza Gnieźnianin poniedziałek, 19 marca 2018 08:08 napisane przez Gnieźnianin

    Do Scarlett A dlaczego nie jak hotel Lech, Ibis, Nest, AWO, Pietrak, bo zbudowane za komuny, a niemożna by taki hotel po modernizacji w nowy sposób używać, przecież i takie są przykłady a nie tylko ruiny.

  • Link do komentarza Scarlett poniedziałek, 19 marca 2018 00:33 napisane przez Scarlett

    Ten hotel spotkałby ten sam los, co ze Strumykową...............

  • Link do komentarza Gnieźnianin niedziela, 18 marca 2018 20:46 napisane przez Gnieźnianin

    Do tutejszy A co sądzisz o świętości interesu społecznego ?

  • Link do komentarza tutejszy niedziela, 18 marca 2018 19:55 napisane przez tutejszy

    Prywatna działka -rzecz święta i dobrze się stało, że facetowi tego przemocą nie zabrali, jak to robiła komuna przez lata. Ciekawe, jak się czuja dzisiaj "właściciele" mieszkań w budynkach, które skomunalizowano za komuny poprzez odebranie prywatnym właścicielom na siłę?

  • Link do komentarza Gnieźnianin niedziela, 18 marca 2018 13:14 napisane przez Gnieźnianin

    Do forumowicz A co ty ze swoją totalną ignorancją i inwektywami jesteś wart, jakie ty masz merytoryczne argumenty na pozytywny rozwój Miasta, według twojej argumentacji zawartej w twoim komentarzu kompletne zero. Za samo zabieranie przeze mnie głosu w dyskusji tak mnie oceniać, to trzeba być aspołecznym do głębi.

  • Link do komentarza forumowicz sobota, 17 marca 2018 21:57 napisane przez forumowicz

    Gnieźnianinie, nasza gnieźnieńska Alfo i Omego pod rożnymi nickami, jesteś perłą tego miasta, geniuszem nad geniuszami, mistrz nad mistrzami, fenomen, który trafia się raz na tysiąc lat. Orzeł internetu, arcymistrz absurdu i talent bezsensownych pomysłów.

  • Link do komentarza Gnieźnianin sobota, 17 marca 2018 13:43 napisane przez Gnieźnianin

    Do Ewelina Najkrócej oceniając twój komentarz, insynuacyjne tragizowanie i wyolbrzymianie problemów.

  • Link do komentarza Gnieźnianin sobota, 17 marca 2018 13:20 napisane przez Gnieźnianin

    Do avalon Pierwsza część twojego komentarza bardzo budująca, druga część pesymistyczna, hamująca rozwój Miasta, bo gdyby tym się kierować to jakby to nasze miasto wyglądało i czym miałoby zainteresować turystów i zatrzymać. I według twojego toku rozumowania wiele obiektów musiałoby nie powstać a Miasto w marazmie trwać. A odnośnie tytułowego obiektu tego artykułu jego usytuowanie topograficzne jest najlepsze, i o ile się nie mylę to trzy kamienice stojące w bliskim sąsiedztwie skrzyżowania również w pierwotnym planie miały być rozebrane aby był otwarty widok na Katedrę.

  • Link do komentarza avalon piątek, 16 marca 2018 23:29 napisane przez avalon

    Z puntu widzenia urbanistyki - hotel w tym miejscu byłby bardzo dobrym projektem. Gniezno, które obecnie w kierunku zachodnim kończy się w zasadzie może 100 metrów od Rynku - na Tumskiej, przesunęłoby swoją granicę o kilkaset metrów dalej. To byłby podobny efekt jak otwarcie Carrefoura na Sobieskiego czy hotelu Ibis - obecnie funkcjonalne granice miasta są znacznie dalej niż np 25 lat temu.
    Powstałby również dość ciekawy obiekt w eksponowanym miejscu.

    Z punktu widzenia gości - idealne miejsce przy szosie krajowej i z widokiem na całe Gniezno.

    Jednak gdyby ten hotel powstał, wszystkie powyższe plusy trwałyby bardzo krótko, może do połowy lat 90 XX wieku. W maleńkim i biednym Gnieźnie tak duży hotel nie miałaby szans przetrwać lat 90. Tego miasteczka prawie nikt nie odwiedza bo nie ma po co. Prawie nie ma tam firm, nie istnieje też nic co przyciągałoby normalnych turystów.
    Prestiżowy Hotel Forum w Krakowie (co do zasady podobny do projektu opisanego w artykule) upadł w środku wielkiego i bogatego miasta. Nie pomógł widok na Kraków, Wawel czy położenie przy węźle dróg krajowych i Wiśle. Dzisiaj to ruina, nikt tego nie chce kupić. Taniej i lepiej wybudować nowy obiekt niż remontować ruinę z betonu.

    https://www.youtube.com/watch?v=v30Ys7L7mI4

  • Link do komentarza czytelniczka Ewelina piątek, 16 marca 2018 22:12 napisane przez czytelniczka Ewelina

    @ Gnieźnianin - pewnie nie masz wpływu na rozwój miasta, bo gdyby twoje genialne pomysły miały wpływ na rozbudowę miasta, to ta przestrzeń wyglądałaby jak zabetonowana dżungla. Całe szczęście, że nie pobudowano tych koszmarków i zmieniła się Polska, bo dzisiaj byłby problem z utrzymaniem kolosa, zresztą kto by do takiego szkaradzieństwa chciał przyjeżdżać na nocleg? najpierw trzeba było pomyśleć o tym, co w tym Gnieźnie można zwiedzać oprócz katedry, a potem budować wielkie hotele dla tysięcy turystów.

  • Link do komentarza Koryfeusz piątek, 16 marca 2018 21:42 napisane przez Koryfeusz

    Trochę dziwnie by to wyglądało, bo tam zaraz na początku ul. Kłeckoskiej od strony przy skrzyżowaniu z ul. Powstańców Wlkp. jest przecież cmentarz. Goście hotelowi mieliby więc widok na te miejsce. No i mieszkańcy osiedla tam by mieli widok na hotel zamiast na katedrę. Ten budynek tam nie pasował i nadal nie pasuje. Później podobno w tym miejscu miała być antena nadawcza dla komórek, ale nie było na to zgody konserwatora zabytków, bo to podobno jest punkt, z którego dobrze widać Katedrę.

  • Link do komentarza Tomasz piątek, 16 marca 2018 20:35 napisane przez Tomasz

    rozbawiony-jeszcze nie ma hehehehe

  • Link do komentarza Gnieźnianin piątek, 16 marca 2018 17:32 napisane przez Gnieźnianin

    Do zcentrum Źle rozumiesz, bo pieczę nad interesem społecznym powinny sprawować władze administracyjne miasta i one powinny być w pierwsze kolejności kreatorem dobrej przestrzeni urbanistycznej i to niezależnie od ostatecznego inwestora. Moloch szkaradny niefunkcjonalny nie dobrze by było, ale i mniejsze nieciekawe obiekty również nie dają dobrego wizerunku miastu, a miejsce które za komuny chciano wykorzystać dla dobrej prezencji Pierwszej Stolicy Polski prosi się o ponowne nim zainteresowanie, bo obecne zagospodarowanie tej przestrzeni również stanowi wizerunek jak szkieletor przez Ciebie nadmieniony.

  • Link do komentarza Maciek piątek, 16 marca 2018 14:31 napisane przez Maciek

    ABC, fanie Budasza, przestan pisac takie peany na cześć swojego pana i idola, bo wazelina zalała mi cały ekran komputera.

  • Link do komentarza turysta1 piątek, 16 marca 2018 13:44 napisane przez turysta1

    Trzeba jeszcze wspomnieć o wcześniejszym projekcie budowy na skrzyżowaniu ul. Poznańskiej i Kłeckowskiej schroniska młodzieżowego na ok 100 miejsc. Plany były gotowe ! Z tych samych powodów inicjatywa ta upadła. Grunt to troska o powszechną i tanią turystykę. Tadeusz Gajda

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane