niedziela, 29 września 2019 10:45

Zasłużona wygrana Mieszka nad Bałtykiem

  MKS Mieszko

Trzecie z rzędu, a drugie wyjazdowe, zwycięstwo odnieśli w sobotni wieczór piłkarze Mieszka. Biało-niebiescy pokonali tym razem Bałtyk Gdynia 1:0 i tym samym wykorzystali potknięcie lidera niwelując stratę do jednego punktu.

Mimo, że sobotni rywal to zespół okupujący miejsca w strefie spadkowej, to jednak nie był to dla mieszkowców łatwy pojedynek. Bałtyk w ostatnim czasie wyraźnie się wzmocnił (i podobno jeszcze na tym nie koniec), tym samym nie jest to już tak słaby zespół jak na samym początku rozgrywek. To zresztą pokazało boisko, bo faworyzowanym gościom łatwo o punkty nie było.

Pierwsza połowa była wyrównana. Jako pierwsi znakomitą sytuację stworzyli gnieźnianie. W 27 minucie, po centrze z rzutu rożnego niepilnowany przed bramką gospodarzy Sebastian Golak strzelał z ok 12 metrów, jednak znakomitą interwencją utracie gola zapobiegł Marcin Matysiak. Cztery minuty później odpowiedzieli podopieczni Piotra Rzepki. Kilka metrów od bramki gnieźnian znalazł się Tomasz Zając i próbując posłać piłkę przez gąszcz nóg trafił wprost w interweniującego Sławomira Janickiego. Dobitka pomocnika „kadłubów” była już bardzo niecielna, bo poszybowała za linię autową. W okolicach 38 minuty biało-niebiescy mieli jedną bardzo dobrą okazję do zdobycia gola i jedną znakomitą. Najpierw Krzysztof Biegański wykonywał rzut wolny z odległości 17 metrów od bramki Matysiaka, ale strzelił po ziemi i futbolówka odbiła się od nóg obrońców wychodząc na rzut rożny. Z cornera dośrodkował Mateusz Roszak, a na piątym metrze przed bramką Bałtyku wyrósł jak spod ziemi Tomasz Bzdęga, który uderzając głową fatalnie spudłował. To była wyborna okazja do wyprowadzenia Mieszka na prowadzenie. Pierwsza część wieczornego spotkania zakończyła się wynikiem bezbramkowym, co dla statystyków zwiastowało końcowe zwycięstwo Mieszka, gdyż w tym sezonie każdy mecz w którym biało-niebiescy remisowali do przerwy 0:0 kończył się wygraną ekipy Mariusza Bekasa.

W drugiej odsłonie stroną dominującą byli gnieźnianie. Przyjezdni utrzymywali się zdecydowanie więcej przy piłce i kontrolowali wydarzenia na boisku. Miejscowi ograniczyli się jedynie do nielicznych kontrataków i strzałów z dystansu. W 59 minucie po jednym z takich strzałów w wykonaniu Sebastiana Bartlewskiego, gnieźnieńską ekipę od straty gola uratowała poprzeczka. W 73 minucie miejscowi próbowali zaskoczyć Sławomira Janickiego uderzeniem z własnej połowy , ale futbolówka po kopnięciu Macieja Kazimierowicza poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Osiem minut potem padł jedyny gol meczu. Z rzutu rożnego dośrodkował Mateusz Roszak, piłka przemierzyła całe przedpole bramki Matysiaka, tam nie trafił w nią Bzdęga, ale akcję „zamknął” wprowadzony chwile wcześniej Krzysztof Bartoszak, który uderzeniem nie do obrony wyprowadził biało-niebieskich na prowadzenie. Chwilę później po dalekim podaniu Bartoszak mógł zdobyć drugiego gola, ale przegrał pojedynek sam na sam z Matysiakiem. W 88 minucie mecz powinien „zamknąć” Damian Sędziak, pomocnik Mieszka niestety nie sięgnął piłki nabiegając na pustą bramkę Bałtyku. Chwilę potem arbiter wyrzucił z boiska Mateusza Roszaka, który ujrzał drugą żółtą kartkę i goście musieli sobie radzić w osłabieniu. W doliczonym czasie, gospodarze starali się wykorzystać liczebne osłabienie Mieszka. Na szczęście trzy rzuty rożne, poza nadziejami kibiców gdyńskich, nie przyniosły nic więcej i spotkanie zakończyło się wygraną Mieszka 1:0.

Zwycięstwo to pozwoliło mieszkowcom odrobić straty do liderującego KKS-u Kalisz, który przegrał swoje sobotnie spotkanie w Szczecinie. Po 10. kolejkach biało-niebiescy są na drugim miejscu w tabeli ze stratą jednego „oczka” do kaliszan. W najbliższej kolejce gnieźnianie zagrają na swoim stadionie z Górnikiem Konin. Mecz ten odbędzie się w sobotę o godzinie 16.00.

Bramka: Krzysztof Bartoszak (81) – dla Mieszka

Sędziował: Piotr Pazdecki (Koszalin)

Widzów: 200

„Mieszko”: Sławomir Janicki – Hubert Kantorowski, Michał Steinke, Sebastian Golak, Radosław Jasiński – Krzysztof Biegański (86 Jakub Hoffmann), Bartosz Kalupa, Mateusz Roszak, Tomasz Bzdęga, Radosław Mikołajczak (63 Damian Sędziak) – Łukasz Zagdański (80 Krzysztof Bartoszak)

Żółte kartki: Mateusz Roszak (Mieszko), Mateusz Gułajski (Bałtyk)

Czerwona kartka: Mateusz Roszak (Mieszko – w konsekwencji dwóch żółtych)

 

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane