Budowa drogi ekspresowej S5 trwa na wszystkich brakujących jej obecnie fragmentach, choć na niektórych od tygodni nie pojawiły się żadne większe ekipy robotników. Wszystko to za sprawą rozwiązania umów przez inwestorów z włoskimi wykonawcami, którzy w swoim czasie zadeklarowali niemożliwość wykonania zadania w na ustalonych wcześniej zasadach i kwotach. Brak porozumienia w tej kwestii sprawił iż na kilku odcinkach S5 w rejonie województwa wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego, prace po prostu stanęły.
W minionym tygodniu zaprezentowano oferty na wykonanie robót drogowych dla połączenia dwóch odcinków drogi S5 między Poznaniem a Wronczynem, które także opuścili włoscy wykonawcy. Każdy kierowca podróżujący na tym obszarze wie, jak miejscami niewiele zostało do wykonania, by można było poruszać się niektórymi fragmentami tej drogi. Wielkopolska GDDKiA przedstawiła oferty na wykonanie robót drogowych dla połączenia dwóch odcinków S5 Poznań - Wronczyn oraz Wronczyn - Kościan, które inwestor szacuje na kwotę łączną ok. 8 mln 200 tys. złotych, a najniższa oferta łącznie jest mniejsza od kosztorysu o 750 tys. złotych. Oferty te są obecnie analizowane pod kątem cenowym i merytorycznym. Pozwala to mieć nadzieję iż do końca bieżącego roku zostaną one ukończone i do Wrocławia mieszkańcy Gniezna oraz powiatu gnieźnieńskiego będą mogli na całym odcinku jechać już komfortową trasą (przez A2) - tyle wynika z aktualnych obietnic. Przemawia za tym także fakt iż GDDKiA jednocześnie szuka już wykonawcy pozostałych elementów infrastruktury (ogrodzenia i urządzeń bezpieczeństwa ruchu), a także oznakowania pionowego.
Nieco inaczej sytuacja wygląda w województwie kujawsko-pomorskim. Tutaj najbardziej zaawansowanym odcinkiem jest fragment od granicy z województwem wielkopolskim w rejonie Węzła Mieleszyn do Jaroszewa. 85% wykonania 25-kilometrowego odcinka sprawi iż najpewniej późną jesienią 2019 roku podróżni zamierzający wyruszyć do Bydgoszczy, przynajmniej do Żnina będą mogli jechać dwupasmową trasą. Kolejny odcinek liczący 19,3 km do Szubina jest w nieco mniejszym stopniu wykonania. Podobnie jest także i na kolejnych fragmentach, np. Białe-Błota - Tryszczyn, stanowiący fragment obwodnicy Bydgoszczy ma 46,66% wykonania, a z Tryszczyna do Aleksandrowa 66,64%. Dane te pochodzą jednak z zestawień sprzed kilku tygodni. Jedynym pozytywnym akcentem jest to, że na tych fragmentach prace trwają, bo są wykonawcy.
Spośród kujawsko-pomorskiego odcinka S5 pozostały jeszcze trzy fragmenty, na których nie dzieje się praktycznie nic. To te, które leżały w gestii włoskich wykonawców, z którymi GDDKiA musiała się pożegnać. Prace na niektórych fragmentach są miejscami niemal w początkowym stadium realizacji - taki był stan w maju 2019 roku, wkrótce po tym odstąpiono od umów, zaprzestano robót i rozpoczęła się inwentaryzacja. Mowa tu o odcinkach Szubin - Białe Błota (9,7 km i 39% wykonania), Aleksandrowo - Dworzysko (22,4 km i 21,53% wykonania) oraz Dworzysko - Nowe Marzy i wjazd na autostradę A1 (23,3 km i 23,16% wykonania). GDDKiA planuje zorganizować trzy osobne przetargi na budowę brakujących fragmentów dróg. Pierwszy z nich ma się odbyć już wkrótce. Jedno jest już jednak niemal pewne - wspomnianymi na końcu odcinkami S5 pojedziemy nad morze najwcześniej zapewne dopiero w 2021 roku.
Poniżej galeria zdjęć - pierwsze cztery wykonane na odcinku od Węzła Mieleszyn w kierunku Żnina, a kolejne na przerwanym odcinku Szubin - Białe Błota.