środa, 14 września 2022 09:59

Oferują badanie, „wciskają” generator ozonu. Mieszkanka ostrzega przed naciągaczami

 

W trakcie oczekiwania na wynik - oferta zakupu urządzenia w "atrakcyjnej" cenie. Gnieźnianka umówiła swoją mamę na badanie, a ta wróciła z generatorem ozonu wziętym na raty.

Z naszą redakcją skontaktowała się jedna z mieszkanek, która postanowiła tą drogą przestrzec przed naciągaczami, którzy wciąż szukają sposobu by poniekąd legalnie, ale raczej w mało etyczny sposób sprzedawać starszym osobom różne rzeczy.

- Dzwoniła do mnie pani, przedstawiła się i zaprosiła mnie na  badanie spirometrii płuc (zawsze ignoruje takie telefony, ale tym razem niestety nie). Przyszło mi do głowy że umówię moją mamę, ponieważ jest schorowana, również ma problemy z płucami. Umówiłam ją. Badanie miało odbyć się w sobotę 10 września - informuje nas pani Anna, dodając iż całość miała się odbyć w jednej z restauracji na terenie Gniezna, która w tym celu została wynajęta.

Jak dodała nam gnieźnianka, jej mama porusza się na wózku inwalidzkim, dlatego na miejsce zawiozła ją jej siostra.Wykonali mamie badanie spirometryczne, ale za wynikami trzeba było czekać około godziny. W międzyczasie okazało się, że był pokaz generatora ozonu - informuje dodając, że wcześniej podczas rozmowy z ww. konsultantką nie było informacji o czymś takim. 

Jak się okazało, mama pani Anny podczas tego oczekiwania kupiła owo urządzenie na raty. Rachunek został wystawiony na kwotę 12 900 złotych. Jak sprawdziła pani Anna, taki sam ozonator w sklepie internetowym można kupić za 200 złotych. Przy tej okazji rodzicielka miała też dostać inne "prezenty". - Podeszli moją mamę. Oni potrafią, mają swoje metody, a zwłaszcza, że widzieli że kobieta jest schorowana - dodaje. Sytuacja wyjaśniła się w południe tego samego dnia, kiedy pani Anna dowiedziała się o tym, z czym jej bliscy wrócili do domu. Na szczęście na "umowie" znajdował się numer telefonu: Od razu zadzwoniłam z informacją, że jednak nie chcemy tego sprzętu i gdzie w tym momencie mogę to zawieźć. Pan odpowiedział, że już go nie ma i za około godzinę zadzwoni do mnie jego kierowniczka - kontynuuje pani Anna.

Kiedy wymieniona "kierowniczka" zadzwoniła, zapierała się iż nie ma możliwości zwrotu zakupionego sprzętu. Gnieźnianka jednak wskazała, że zgodnie z przepisami można w ciągu 14 dni odstąpić od umowy.Mówię do pani, że moja mama jest schorowana i do końca nie jest świadoma, a pani do mnie z pytaniem "a ma żółte papiery?". Strasznie we mnie to uderzyło. Więcej z panią nie dyskutowałam - przyznaje. Kiedy pani Anna zobaczyła ową "umowę", okazało się iż jest to zwykła kartka papieru z danymi kupującej i numerem konta, na który mają trafiać kolejne raty oraz zapisane ogólne warunki, gdzie także jest zanotowane o możliwości rezygnacji z zakupu w ciągu 14 dni. W sprawie mieszkanka pozyskała już poradę prawną, a także próbowała uzyskać dodatkowe informacje przez infolinię pośrednika sprzedawcy. 

- Nikt z firmy nie skontaktował się ze mną w poniedziałek, więc dzwoniąc we wtorek pani z infolinii powiedziała, że na pewno dzisiaj zadzwoni ktoś i niestety do godziny 15 nikt nie dzwonił. Jeszcze raz zadzwoniłam, ale ona "jak, przecież miał ktoś dzwonić". Próbowałam dzwonić do tego pana i do kierowniczki, ale nikt nie odbierał. Po godzinie prób odebrał pan, nic nie mówiąc, powiedział, że najlepiej przywieźć im to do magazynu ale też można wysłać. Spakowałam wszystko i umówiłam kuriera z oświadczeniem o odstąpieniu. Dzisiaj kurier ma zabrać paczkę, mam nadzieję, że podany adres w umowie jest dobry. Sprawdzałam na internecie, że są to jakieś magazyny, ale boję się, że tam nic nie ma. Mam nadzieję że sprawa rozwiąże się pomyślnie - informuje pani Anna nie ukrywając, że cała sytuacja musiała kosztować ją sporo nerwów i czasu potrzebnego na ustalanie i wyjaśnianie wszystkich kwestii. Jak dodaje:Piszę do państwa, ponieważ chciałabym abyście ostrzegli innych o takich praktykach. Z tego co wiem, niejedna osoba podpisała z nimi umowę tego dnia. Chcę, żeby dzieci, wnuki tych osób, którzy podpisali umowę, sprawdzili co podpisali i że mają prawo do rezygnacji.

 

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane