środa, 13 listopada 2019 13:56

Upamiętnili dowódcę w 70. rocznicę śmierci

 
Upamiętnili dowódcę w 70. rocznicę śmierci fot. Rafał Wichniewicz

W środowe przedpołudnie oddano cześć dowódcy gnieźnieńskich oddziałów powstańczych, dzięki którym sto lat temu zdobyto Kujawy.

Przez lata spoczywał daleko od wielkopolskiej ziemi, a sześć lat temu uroczyście powrócił, by na zawsze spocząć wśród swoich żołnierzy. 13 listopada minęła 70. rocznica śmierci Pawła Cymsa, którą postanowiło uczcić Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego, a także zaproszeni goście z Inowrocławia i rodzina kapitana.

Skromne uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej, sprawowanej w kościele na cmentarzu św. Piotra. W trakcie nabożeństwa modlono się w intencji dowódcy: - Zdezerterował z pruskiej armii po powstaniu Polski. Udał się w rodzinne strony, przystąpił do powstania, przyczyniając się do oswobodzenia nie tylko Gniezna, ale i pobliskich miast - Trzemeszna, Mogilna, Strzelna, Inowrocławia, Kruszwicy. To jest bohaterstwo, a sprawy prywatne odłożył na bok, bo ojczyzna się przypomniała - mówił ks. inf. Jan Kasprowicz. 

Wnuk Pawła Cymsa, Rafał Cyms przyznał: - Jego życie było bardzo krótkie, bo gdy zmarł miał zaledwie 55 lat, ale swoim życiorysem mógłby obdarować wielu ludzi, nawet ówczesnych oficerów - mówił, dodając iż mimo, że zmarł on w 1949 roku w Bystrej niedaleko Bielska-Białej, to jego "powrót" do Gniezna w 2013 roku był najlepszą rzeczą, jaką można było zrobić dla niego po śmierci. To tu, na Akropolu Bohaterów, spoczął on pomiędzy żołnierzami, z którymi walczył.

Po nabożeństwie uczestnicy udali się na grób dowódcy, gdzie z uwagi na padający deszcz, krótko pomodlono się w intencji kapitana, składając po tym kwiaty. -  To, co zrobił Paweł Cyms, nazwano później "wyprawą Cymsa na Kujawy", gdyż zdobył szereg miast, sprzeniewierzając się Naczelnej Rady Ludowej, która chciała go podstawić pod sąd za narażanie życia powstańców. Niemniej, dzięki jego heroicznej postawie i tej determinacji, udało się Inowrocław zdobyć, co jest jego wielką zasługą - mówił Robert Gaweł z Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego, podkreślając dalsze zasługi Pawła Cymsa podczas wojny polsko-bolszewickiej i jego udziału w powstaniu śląskim.

 

2 komentarzy

  • Link do komentarza historyk czwartek, 14 listopada 2019 07:21 napisane przez historyk

    Piękną lekcja historii dla tych uczniów, którzy mogli w tej uroczystości brać udział . Szkoda, że było ich tak niewielu. Może szkoły na Powstańców Wielkopolskich i szkoła podst. nr 3 z ul. Czarneckiego w ogóle o tej rocznicy i uroczystości nie wiedziały ???? (organizatorzy. Jak to było ?)

  • Link do komentarza Babcia środa, 13 listopada 2019 14:29 napisane przez Babcia

    rozumiem,. że pogoda nie sprzyja, ale żeby nie było chętnych na lekcję historii w plenerze? gdzie nauczyciele tego przedmiotu??

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane