czwartek, 31 stycznia 2019 12:37

Akcja strażaków na Jeziorze Jelonek

 

W czwartkowe południe gnieźnieńscy strażacy zostali zadysponowani do zdarzenia, jakie miało mieć miejsce na popularnej "Wenecji". 

Sytuacja miała miejsce 31 stycznia około godziny 12:00. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, jedna z mieszkanek, podczas spaceru promenadą w rejonie przebywania ptactwa wodnego, straciła z oczu swojego psa. Podejrzewając iż czworonóg mógł wejść na jezioro, a potem wpaść do wody i dostać się pod lód, powiadomiła o wszystkim strażaków.

Na miejsce zdarzenia przyjechały zastępy JRG Gniezno z łodzią oraz ratownikami, którzy po chwili weszli do wody i przeczesali teren brzegu oraz najbliższą przestrzeń pod lodem, nie znajdując nigdzie zwierzaka. Mając istotne przypuszczenia, że pies mógł mimo wszystko niezauważenie oddalić się z miejsca przed zgłoszeniem zdarzenia, po kilku minutach zaprzestano dalszych poszukiwań i dokonano jeszcze objazdu części linii brzegowej jeziora.

 

7 komentarzy

  • Link do komentarza Krzys czwartek, 31 stycznia 2019 22:54 napisane przez Krzys

    Ciekawe kto zaplaci ze interwencję strazy pies powinien byc na smyczy takie sa przepisy teraz tak wiec 200

  • Link do komentarza Krzys czwartek, 31 stycznia 2019 22:51 napisane przez Krzys

    200zl za psa ktory biegal bez smyczy i 1500zl za interwencje straży i po ptokach pani i piesek zaraz sie naucza

  • Link do komentarza artysta malarz czwartek, 31 stycznia 2019 22:47 napisane przez artysta malarz

    ciekawe jakby człowiek potrzebował pomocy co powiedzieliby obrońcy zwierząt o strażakach...? "porzucili bezbronne zwierze na pastwę losu"? pójdzie do schroniska i zrobi dobry uczynek :)

  • Link do komentarza OfftheOne czwartek, 31 stycznia 2019 19:41 napisane przez OfftheOne

    A gniazda os pod dachem nie mogą usunąć bo przepisy. A psa szukają. Czy ta Pani zapłaci za akcję straży?

  • Link do komentarza Olaf czwartek, 31 stycznia 2019 16:29 napisane przez Olaf

    Możecie mówić że jestem bez serca ale bez jaj. Sam jestem miłośnikiem psów, miałem psy ale takie coś?

    Ja rozumiem może gdyby pies był w konkretnym miejscu, widoczny ale to teraz w Polsce środki i siły są kierowane aby poszukiwać ciała utopionego psa? Bo skoro człowiek w wodzie może wytrzymać kilka minut to pies jest skazany na szybką śmierć.

    Właścicielce można współczuć a zarazem zarzucić brak wyobraźni, ale reakcja służb mnie zaskoczyła, tylko nie wiem czy pozytywnie.

    Chyba że straż lubi ćwiczyć.

  • Link do komentarza Stanisław Bareja czwartek, 31 stycznia 2019 15:07 napisane przez Stanisław Bareja

    czy zapłacono za tą akcje strażaków ?

  • Link do komentarza człowiek czwartek, 31 stycznia 2019 13:07 napisane przez człowiek

    Koszt całej akcji ? Trzy samochody ! 8 strażaków !! 10 000 złotych starczy?. Czy to dyspozytor z numeru 112 , tak szybko zadysponował wyjazd aż tylu ludzi i sprzętu ? Czy ten sam dyspozytor numeru 112 też tak szybko dysponuje pogotowie ratunkowe do chorych ludzi, których życie jest zagrożone ?

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane