piątek, 29 czerwca 2018 11:25

„Nasze spółki komunalne to nie są spółki giełdowe”

 

Poseł Krzysztof Ostrowski postanowił skomentować odpowiedź prezydenta Gniezna na pytania, które skierował pod jego adresem w połowie czerwca. 

Parlamentarzysta zdecydował się odnieść do części odpowiedzi, na które wcześniej nie mogli doczekać się radni miejscy. Przypomnijmy iż dwa tygodnie temu poseł skierował pytania o wydatki ponoszone przez Urząd Miejski m.in. na catering czy delegacje, a także nagrody dla urzędników czy prezesów spółek (informacje o odpowiedzi zawarliśmy w tym tekście: Radni nie otrzymali odpowiedzi od prezydenta, poseł już tak). Wobec tej ostatniej kwestii parlamentarzysta postanowił zabrać głos. 

Posła zbulwersowały nagrody finansowe dla prezesów spółek, którzy jego zdaniem nie zarabiają mało: - Można zadać pytanie, czy to dużo czy mało, czy to ładnie liczyć komuś pieniądze. Jestem jednak zbulwersowany wysokością przyznanych nagród, bo panowie prezesi mało nie zarabiają. Jak się mają te nagrody do wysokości cen wody, ścieków, ciepła, biletów MPK. Za co pan prezydent nagradza, bo na pewno nie za prowadzenie do obniżki. Jak one się mają do zarobków pracowników, którzy pracują w tych spółkach i często pewnie mają problemy by wiązać koniec z końcem. To jest nieetyczne moim zdaniem, więc w czyim interesie sprawuje władzę prezydent? Mieszkańców czy prezesów spółek? - pytał poseł. 

Jako przykłady parlamentarzysta przytoczył zestawienia rocznych zarobków i samych nagród. Przykładowo prezes PWiK, który w ubiegłym roku otrzymał dochód 296 tysięcy złotych, otrzymał także nagrodę ponad 20 tysięcy złotych. Podobną nagrodę otrzymał także prezes MPK, który w ubiegłym roku miał dochód na kwotę 224 tys. złotych. W przypadku prezesa PEC, który otrzymał 247 tys. złotych dochodu, nagroda wyniosła ponad 19 tys. złotych, a prezes Urbisu mając dochód 244 tys. złotych, mógł liczyć na ponad 24 tys. złotych nagrody.

- Pytanie jest, za co my nagradzamy, za podwyżki? Nasze spółki komunalne to nie są spółki giełdowe o podwyższonym ryzyku, które działają we wrogim otoczeniu międzynarodowym, muszą się rozwijać, a panowie prezesi ryzykują swoim majątkiem. Otoczenie jest bezpieczne, rynek jest bezpieczny, odbiorcy są pewni, choćby chcieli zmienić odbiorcę śmieci to nie mogą, bo jest jeden potentat, a jeszcze jest gwarancja z Urzędu Miasta, że jak się nie uda, to się dopłaca - stwierdził Krzysztof Ostrowski, który stwierdził iż dobrym przykładem jest MPK, gdzie dopłaca się najwięcej. 

Parlamentarzysta odniósł się także do kwestii "dorabiania" przez jednego z wiceprezydentów miasta: - Nie chcę specjalnie się odnosić do ich wynagrodzeń, bo są godne - to 200 tysięcy złotych rocznie, więc nie mogą skarżyć się na mały zarobek. Jednak to nie starcza i muszą dorabiać w radach nadzorczych spółek. Jeden z nich, będąc w radzie nadzorczej MPK w pierwszym półroczu zarobił 11,3 tys. zł, a jak się okazało iż nie może tam dorabiać z różnych powodów, to w drugim półroczu przeszedł do rady nadzorczej PWiK, gdzie dorobił kolejne 11,4 tys. złotych. Czy tak się czują słabo opłacani, że muszą dorabiać w spółkach? - twierdził poseł, a dopytany przez jedną z dziennikarek o kwestię tego, czy zatrudnienie żony wiceprezydenta w spółce MPK było przyczyną jego przejścia do PWiK, potwierdził to. Jak dodał, kwestia zatrudniania w spółkach osób zasłużonych dla prezydenta Tomasza Budasza w jego kampanii prezydenckiej lub w trakcie pełnionej kadencji, także ma się stać tematem osobnej konferencji.

16 komentarzy

  • Link do komentarza salowa sobota, 30 czerwca 2018 10:22 napisane przez salowa

    Ad. Statler - widać, że dzwony gdzieś biją, ale nie wiadomo w którym kościele. Takiego pomieszania dawno nikt w komentarzach nie zamieścił. Można więc, będąc kompletnym laikiem pisać androny i sprawiać wrażenie, ze jest się fachowcem od wszystkiego. Panie, na drugi raz radzę dokonać analizy politycznej współczesnego świata i próbować ja zrozumieć, to wtedy możemy sobie podyskutować. Bo jak widzę nie ma pan zielonego pojęcia o czasach, w których żyjemy. To o polityce światowej związanej z ostatnimi ustawami naszego parlamentu. A co do szpitala? No cóż, NIK stwierdził, prokuratura także że głównym winowajcą był nadzór budowlany, którego wyłoniono w drodze konkursu, a więc zgodnie z przepisami, a pan w kółko swoje, jak pańscy kumple, ze to lekarz powinien doglądać z wasserwagą stawiania cegieł. Jesteście nudni z tym obciążaniem Pilarczyka i Ostrowskiego. A fakt, ze szpital nie jest już ukończony możecie zawdzięczać swoim idolom z PO, którzy środki zwrócili do województwa, byle tylko upokorzyć swoich wyimaginowanych wrogów z ówczesnej opozycji, a tak naprawdę to działali przeciw społeczeństwu i za to powinni dawno już odpowiadać przed prokuratorem!

  • Link do komentarza dobrazmiana sobota, 30 czerwca 2018 09:43 napisane przez dobrazmiana

    @ senior lepiej się nie odzywaj bo szkodzisz posłowi.z Twojej wypowiedzi wynika że poseł nie wiedział co mówi w kampanii. I nie obrażaj chamsko innych komentatorów. Używaj argumentów a nie ideologicznych zaklęć.

  • Link do komentarza Statler piątek, 29 czerwca 2018 22:45 napisane przez Statler

    Ostrowski - "miszcz" hipokryzji. Ajwaj, jaki zatroskany. Szkoda, że zabrakło tego miedzianego czoła przy nadzorowaniu budowy szpitala. A któż pamięta Pilarczyk w PCPR Gniezno? Wybrzmiała na konferencji poselska troska o „zasady” to raczej walka o kasę. Nie tyle o to, kto i ile kto zarabia, ale czy "nasi, czy oni". O to głównie dbają rządzący bez względu na partię. Kopiemy się po kostkach, ale nie wyżej.
    Ważniejsze jest jednak nie to co poseł mówi, ale co robi, lub czego nie robi. jakie są skutki jego działalności lub zaniechań. Za to, w jakim kraju żyjemy i będziemy żyli. O ile w ogóle rozumie, co czyni. Niegrzecznością byłoby posądzać, że nie wie. Ale dlaczego Pan poseł nie pochwalił się, nawet się nie zająknął, że głosował za nowelizacją Kodeksu Cywilnego (posiedzenie 61 głosowanie 65) w której PIS poszedł na rękę banksterom i praktycznie zlikwidował przedawnienie dla konsumentów? I by wszystkim nam „ulżyć” wydłużył termin przedawnienia roszczenia na koniec roku? Ciut to obłudne.
    A może po prostu poseł nie nadąża? Nie wie nad czym głosuje? Kto wie? Pewnie nie, jeśli sprawdzić jak głosował w przypadku nowelizacji ustawy o IPN? Najpierw kazali na tak, więc zagłosował jak kazali. Potem kazali głosować inaczej, to też głosował jak kazali. Ale to poniekąd zrozumiałe. Trzeba myśleć o przyszłości. Nic nie jest wieczne, o czym uczy przykład byłego, wieloletniego posła - Tadeusza Tomaszewskiego. Dlatego w trosce o przyszłość poseł zajął się wynagrodzeniami w gminie. Nie ustawą która umożliwia takie działania, ale personaliami. A co tam głosowania, co tam refleksja nad stanem kraju. Więc może by tak na koniec zapytać posła Ostrowskiego, co dalej z art. 212 par. 2 KK? Tak się ten przepis opozycyjnemu PIS-owi nie podobał. I co? A ustawa 1066? A roszczenia? A reprywatyzacja? Póki co, poseł dzielnie walczy o stołki dla swoich. Musi dbać o zaplecze. Bo przecież ten, pod którego się podwiesił w PIS już jakiś czas temu poszedł na banicję. A dni mijają…

  • Link do komentarza Teodor piątek, 29 czerwca 2018 19:17 napisane przez Teodor

    Serio? On się na ceny wody powołuje, że podwyżka niby była? A kto te podwyżki zatwierdził, jak nie powołana przez PiS instytucja - Wody Polskie?
    A zarzucanie prezesowi MPK że nie zasłużył na nagrodę to już w ogóle z czapy - ja jako gnieźnianin nie pamiętam, kiedy ta spółka (skutecznie!) potrafiła zawalczyć o zewnętrzne pieniądze z unii na nowe autobusy. A teraz potrafiła, 12 nowych Solarisów będzie śmigało po ulicach. Nowych.
    To nie zasługuje na premię?

  • Link do komentarza Podatnik piątek, 29 czerwca 2018 18:15 napisane przez Podatnik

    Jedni i drudzy siebie warci. Dbają aby naród skłucić, a już przed wyborami są dogadani co do stołków. Może Pan poseł udzieli informacji odnośnie ustawy 447 którą podpisał Tramp w USA. Na podstawie, której kongres będzie się domagał od Polski zwrotu mienia żydowskiego. Tak plus minus 5 budżetów Polski. No i jeszcze ile kosztuje Polaków goszczenie "wojsk" amerykańskich ?

  • Link do komentarza senior piątek, 29 czerwca 2018 17:27 napisane przez senior

    Obserwatorze, gdybyś był uważny, to byś nie pisał kłamstw. Poseł owszem, powiedział, że nie będzie brał uposażenia poselskiego, ale musiałby wtedy pracować zawodowo. Okazało się jednak, i to zupełnie naturalne, że nie starcza czasu chcąc wypełniać obowiązki parlamentarne na pełne oddanie się pracy zawodowej. Zatem ja, jako wyborca chcę, żeby poseł, na którego głosowałem, pracował rzetelnie na rzecz Polski, a na pracę zawodową zostawiał niewiele czasu. Rozumiem także, ze jako lekarz nie może wypaść z obiegu i nadal choć trochę tej praktyki musi mieć. I to nie jest żadne 'dorabianie' kolego, tylko normalna praktyka lekarska w niezwykle okrojonym zakresie. I radzę odczep się od prezesa Kaczyńskiego, któremu do pięt nie dorastasz, bo gdyby nie on, to byś dzisiaj chyba już suchy chleb jadł, bo twoja ekipa przez ostatnie 8 lat tak okradła Polskę i Polaków, że nawet może i nawet na ten suchy chleb by ci nie starczało! Twoja podłość przekroczyła wszelkie granice. Mózg masz wyprany całkowicie. Tylko pochylać się nad tobą w żałością. Tylko co ci z tego przyjdzie, że tak nienawidzisz oddanych Polsce ludzi?

  • Link do komentarza abc piątek, 29 czerwca 2018 17:09 napisane przez abc

    35 tyś złotych na paliwo tylko w 2017 roku. Czyźby tyle pobrał nasz poseł? Proszę odpowiedzieć. Prezydent i dwaj jego zastępcy łącznie 13 tyś. na delegacje. A przecież posłowie jako wybrańcy narodu jeżdżą za darmo komunikacją publiczną. Nawet PKP intercity. Obecnie tak dobrze skomunikowane Gniezno Warszawą przez transport kolejowy. Na co zatem taka kwota?. 35 tyś rocznie czyli ok.3 tyś miesięcznie czyli ok. 100 zł dziennie. Przyjmując średnie spalanie 8 litrów na 100 km i średnią cenę benzyny ok. 4,5 zł w 2017 wychodzi ponad 177 km dziennie. A przecież są sesje parlamentu gdzie przez kilka dni posłowie obrazują zatem średnia faktyczna idzie jeszcze do góry. Dużo to czy mało? Każdy sam oceni

  • Link do komentarza klimat piątek, 29 czerwca 2018 16:11 napisane przez klimat

    to jest poseł, który był kiedyś starostą, a jak nim przestał być. , to stweorzono stanowisko dyrektora ds lecznictwea, za chyba 10 tys. |Dziwne, ale wcześniej tego nie bylo. co za hipokryzja, wstyd, hańba. panie poseł, przenieś się na san escobar, idź na ławnika do sądu najwyższego ale przestań już tu mieszać cwaniaku.

  • Link do komentarza rezigiusz piątek, 29 czerwca 2018 14:42 napisane przez rezigiusz

    Zaraz sie zaczna wpisy obrońców układu "pomarańczowo-czerwonego" w Gnieźnie iź obecne prawo na to pozwala ale o przyzwoitości ludzkiej juź źaden obrońca nie napisze.Wszak zadłuźanie miasta argumentowane jest stwierdzeniem "solidarności społecznej" przez jednego z tych panów ktory to nie widzi zbiegiem okoliczności nepotyzmu.

  • Link do komentarza Prezes piątek, 29 czerwca 2018 14:19 napisane przez Prezes

    Brawo dla Pana Posła Ostrowskiego. Dane o spółkach miejskich powinny przemówić do mieszkańców Gniezna bardziej niż uśmiechnięte miny członków koalicji pseudoobywatelskiej i ich zapewnienia o dalszym pseudorozwoju miasta. Z jednej strony POtworne zadłużanie Gniezna, a z drugiej strony stołki i kasa dla swoich . Wybór należy do Gnieźnian w wyborach 2018r.

  • Link do komentarza rr piątek, 29 czerwca 2018 14:09 napisane przez rr

    Dokładnie tak jest jak poseł mówi. To są kpiny z mieszkańców. Do tego te wieczne awarie z wodą. No a ze śmieciami to już sobie mocno przegięli. Tyle czasu i nie dopilnowali żeby pobierać opłaty od wszystkich, podnieśli opłaty żeby zbilansować i mieć spokój, do tego nagrodzili prezesa od śmieci. Najlepsze to widać jak śmieci są odbierane że wystarczy się dogadać i wszystko odbiorą , nawet śmieciara drugi raz podjedzie. A o prezesie TBS może coś przypomnimy, te podwyżki , te pieniążki za urlopy co nie zostały wykorzystane.

  • Link do komentarza samon piątek, 29 czerwca 2018 13:45 napisane przez samon

    No łądnie... Grobelny wyciska to miasto z kasy aż rury z wodą pękają

  • Link do komentarza mieszkaniec piątek, 29 czerwca 2018 13:10 napisane przez mieszkaniec

    To jest najbardziej prawdziwy obraz tej gnieźnieńskiej prezydentury. A przed chwilą kurier Urzędu Miasta wrzucił do skrzynki kolejny materiał wyborczy Budasza. Bo inaczej tego kolorowego informatora nazwać nie sposób. Jedna wiela powtórka starych wiadomości od dawna funkcjonujących w internecie. No, ale wybory tuż, tuż, więc gawiedzi kolorowanki trzeba podrzucać. Za nasze pieniądze!

  • Link do komentarza Hans piątek, 29 czerwca 2018 12:35 napisane przez Hans

    Większego populizmu, i to tak słabego, dawno nie czytałem. Panie Ostrowski, w przeciwieństwie do posłów, prezesi spółek mają pełną odpowiedzialność - w tym finansową - za swoją pracę.
    Jak więc ma się w kontekście różnicy w odpowiedzialności, różnica pomiędzy nagrodami prezesów gnieźnieńskich spółek, a np nagrodami przyznawanymi na szczeblu centralnym? Albo nagrodami w setkach tysięcy złotych w spółkach skarbu państwa?

    A najbardziej żenujące jest to, że temat "pobierania" pieniędzy podejmuje poseł, który deklarował przed wyborami że diety nie będzie pobierał. A teraz pobiera.

  • Link do komentarza obserwator piątek, 29 czerwca 2018 12:01 napisane przez obserwator

    A jak ma się do tego oświadczenia deklaracja Pana Posła Ostrowskiego z kampanii wyborczej, że do polityki nie idzie dla pieniędzy i nie będzie pobierał uposażenia poselskiego. Rzeczywiście silnej woli starczyło Panu posłowi na niecałe dwa lata. Dzisiaj Poseł odbiera ponad 90 tysięcy uposażenia poselskiego, około 30 tysięcy diety, o środkach na biuro i delegacje rzędu 35 tysięcy (kilkakrotnie większe niż delegacje prezydentów razem wzięte) za 2017 nie wspominając. Czy pobieranie publicznych pieniędzy, których miał nie pobierać nie wystarcza Panu Posłowi, że musi dorabiać sobie w przychodni ESKULAP? Jak mają się zarobki prezesów spółek do przychodów Pana Prezesa, Posła Kaczyńskiego, który tylko za 2017 rok odebrał ponad 230 tysięcy złotych, w tym 77 tysięcy emerytury (6416 zł miesięcznie), ponad 30 tysięcy diety poselskiej i ponad 90 tysięcy uposażenia, czyli pensji poselskiej. Do tego wszyscy zrzucamy się na ochronę Pana posła - 1,6 mln rocznie.
    Pan Kaczyński jest przecież szeregowym posłem, nie ponosi za nic odpowiedzialności, niczym nie ryzykuje ... i jak Panie Ostrowski ma się to do tych wynagrodzeń.

  • Link do komentarza Mieszkaniec piątek, 29 czerwca 2018 11:52 napisane przez Mieszkaniec

    Tak negatywnej prezydentury jeszcze nie było. Prezydent przesuwa planowane inwestycje z WPG i robi inwestycje bardziej nośne pod wybory.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane