poniedziałek, 25 czerwca 2018 10:27

Mieszkańcy wciąż czekają na boisko

 
Mieszkańcy wciąż czekają na boisko fot. Rafał Wichniewicz

Dzieci oraz dorośli z osiedla Arkuszewo od dziesięciu miesięcy czekają na naprawę boiska - jedynego w tej części miasta. Ostatecznie ma to nastąpić, ale nie wiadomo jak długo przetrwa w tej formie.

W czerwcu minęło dziesięć miesięcy od nawałnicy, która poczyniła sporo szkód w infrastrukturze sportowej na terenie Gniezna. Wśród uszkodzonych obiektów znalazł się także Orlik, pobudowany osiem lat temu u zbiegu ul. Małej i Wierzbiczany, gdzie silny wiatr uszkodził piłkochwyty, wyłamując je z podstaw i przewracając. To sprawiło iż boisko na kilka dni zostało wyłączone z użytku, ale nawet po oczyszczeniu płyty, nadal jest ono zamknięte. Formalnie, bo praktycznie to dzieci korzystają z niego regularnie. Stan boiska jednak od dawna stwarzał problem Miastu Gnieznu oraz GOSiR-owi, który zarządza obiektem. W niedługo po oddaniu obiektu do użytku okazało się bowiem iż jego wykonanie zostawia wiele do życzenia - w efekcie południowo-zachodnia część płyty zaczęła się zapadać w pobliżu przepływającego cieku. To przekłada się na komfort gry. Taki stan jest jednak już od kilku lat, a o problemie z ww. boiskiem pisaliśmy już swojego czasu.

W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie z mieszkańcami os. Arkuszewo, którzy chcieliby się dowiedzieć, jak długo taka sytuacja ma jeszcze trwać. Spotkanie zorganizował radny Janusz Brzuszkiewicz, który przyznał iż chciał początkowo zaproponować, by mieszkańcy wspólnymi siłami dokonali zabezpieczenia tego budynku. Dowiedział się jednak w międzyczasie (pomiędzy zaproszeniem na spotkanie, a jego zaplanowanym terminem), że w projekcie budżetu miejskiego zostały wyasygnowane środki w kwocie 80 tysięcy złotych na ww. boisko: - Do tej pory moja koncepcja była taka, że albo wygrodzimy to boisko do wysokości 2 metrów, by piłka, która wydostanie się na ulicę, to dziecko za nią nie pobiegnie prosto na ulicę, tylko będzie musiało wyjść z obiektu i po nią pójść. To był główny cel tego spotkania. Drugim była kwestia wsparcia państwa w działaniach, by ten obiekt pozostał, bo była też taka informacja, że nie będzie się opłacało tego boiska odbudowywać w tym miejscu, bo koszty są wysokie - przyznał Janusz Brzuszkiewicz. 

Prezydent, który na spotkanie dotarł z opóźnieniem, przekazał iż w ubiegłym roku nie udało się boiska naprawić z uwagi na brak środków, a ponadto starano się "podciągnąć" naprawę Orlika pod ubezpieczalnię: - Niestety, to boisko jest zbudowane źle, niezgodnie ze sztuką budowlaną, ponieważ podłoże nie jest wykonane tak jak trzeba. Nie dotarto do gruntów rodzimych, dlatego w ocenie moich pracowników, którzy nie wykonywali tego Orlika, miał on wady od początku. Ta nawałnica doprowadziła do pogorszenia się stanu. W lutym-marcu br. szukaliśmy firmy, która podejmie się kompleksowego badania, czy można wykonać naprawę tego boiska i ile to będzie kosztowało. Pojawiły się firmy, które chciały ponad 100 tysięcy złotych za sam projekt i ostatecznie udało się znaleźć firmę, która wykonała to za około 20 tysięcy złotych - powiedział Tomasz Budasz. Dokumentacja wpłynęła dwa tygodnie wcześniej, a zgodnie z jej treścią należałoby rozebrać płytę boiska, wybrać ziemię, osuszyć grunt, ustawić ściany oporowe itd. Szacowany koszt tych prac wyniósłby przynajmniej 1,3 mln złotych. Zdaniem włodarza, obecnie Miasto Gniezno nie ma takich środków: - Po analizach doszliśmy do wniosku, że pójdziemy w inną stronę - zrobimy tymczasowo Orlik, naprawiając piłkochwyty, naprawimy powierzchnię od strony cieku wodnego i to powinno wystarczyć na jakiś okres. Nie wiemy, na ile - 3 czy 5 lat. W budżetach kolejnych lat, jak będą pojawiać się wolne środki, a nastąpi to po 2020-2021, kiedy skończymy różne inwestycje, będziemy szukali środków, by obiekt ten docelowo wymienić za tę większą kwotę - stwierdził prezydent. Jak dodał, na terenie osiedla praktycznie nie ma wolnego miejsca na posadowienie boiska w innym miejscu. 

Prace przy naprawie boiska mają rozpocząć się w najbliższym czasie. Mieszkańcy obecni na spotkaniu wyrazili jednak uwagi co do stanu drugiego z boisk - do koszykówki. Jak przekazali, pod jednym z koszy musiała się zapaść podbudowa pod nawierzchnię, gdyż również i tam występują problemy z grą. Ponadto zwrócili się z prośbą, by po likwidacji placu zabaw w Parku Trzech Kultury (które zastąpi odnowione miejsce rekreacji w tym samym miejscu), część obecnych atrakcji przenieść na teren przy Orliku. Prezydent odparł iż wszystko to zależeć może od tego, czy tamte zabawki posiadają jeszcze atesty. 

Zgodnie z zapowiedziami, jeśli prace wykonawcze będą przebiegały z harmonogramem, mieszkańcy będą mogli w pełni korzystać z boiska już od początku sierpnia br.

7 komentarzy

  • Link do komentarza realista wtorek, 17 lipca 2018 21:06 napisane przez realista

    z" Niezależnej" Okazało się, że trawa na sztucznych boiskach często jest przetarta, łączenia między rolkami są rozklejone, wykładzina murawy wystaje.

    "W wielu przypadkach widoczne były spore ubytki przed bramkami lub wyraźne dziury. A to może powodować kontuzje podczas biegu, np. skręcenia kostek czy w najgorszym wypadku kontuzje kolana"

    - mówi "GW" Konrad Adamczyk, szef zespołu oceniającego stan "orlików", koordynator warszawskiej EsKadry.

    Gazeta odpowiedzialnością za ten stan rzeczy próbowała obarczyć częściowo obecny resort sportu. Ministerstwo trafnie jednak odpowiedziało:

    Odpowiedzialność za nadzór nad stanem technicznym tych obiektów spoczywa na samorządach, które je budowały, a teraz nimi zarządzają

    Resort przypomniał też, że przy otrzymywaniu dotacji samorządy zobowiązały się do tego, że będą utrzymywać obiekty we właściwym stanie technicznym.

    Gazeta podkreśla, że remont "orlika" słono kosztuje. Nowa trawa z granulatem EPDM z recyklingu to około ćwierć miliona złotych netto. Samorządy mogą występować do resortu o dofinansowanie remontu (dotacja sięga 50 proc.). W tym roku zrobiły to jednak tylko... dwie gminy.

  • Link do komentarza realista wtorek, 17 lipca 2018 21:02 napisane przez realista

    W szkołach z "nowymi" boiskami jest to samo. Już się sypią i trzeba inwestować w nowe, sztuczne. Bo z naturalną, trawiastą nawierzchnią są już "niemodne". Dlaczego niemodne, bo trzeba je sukcesywnie podlewać i kosić. A woźnym w szkołach się po prostu nie chce tego robić. Przykładem źle wykonanych i nadzorowanych sztucznych boisk jest boisko w szkole, przy ulicy Paczkowskiego, w szkole przy ulicy Jana, czy szkole przy ulicy Czarneckiego. Podobnie bedzie z nowym boiskiem, jakie Prezydent Budasz planuje zrobić w miejsce starego, trawiastego na Ustroniu. A wystarczyło te stare boisko na Ustroniu po prostu wyłożyć równą darnią i potem je tylko sukcesywnie, równo, krótko kosić. No może czasami też w czasie suszy podlewać. Ale komuś się po prostu zamarzyło, kolejne sztuczne boisko w Gnieźnie, przy którym bedzie można sobie zrobić zdjęcie dla prasy i przeciąć kolejną wstęgę. . .

  • Link do komentarza czytelnik wtorek, 17 lipca 2018 16:04 napisane przez czytelnik

    No to, fani poprzedniej ekipy rządowej - poczytajcie:
    http://niezalezna.pl/230837-orliki-sie-rozpadaja-nawet-wyborcza-przyznaje-ze-boiska-tuska-nie-nadaja-sie-do-uzytku

  • Link do komentarza Mieszkaniec poniedziałek, 25 czerwca 2018 14:20 napisane przez Mieszkaniec

    Radny Brzuszkiewicz, jest jedną nogą w drużynie Budasza. W tej mętnej wodzie pływa lepiej od starych radnych.

  • Link do komentarza misiakisia poniedziałek, 25 czerwca 2018 11:10 napisane przez misiakisia

    Mieszkańcy Arkuszewa sorry ale pan cytowany tutaj co to szuka pieniędzy i analizuje swoje przemyślenia macie ''Strefę Kibica'' na PL.Św.Wojciecha za podejrzewam nie małe pieniądze organizowaną przez jedynego i słusznego oraz stworzonego do rządzenia pana także nie wiem po co wam jakieś tam osiedlowe boisko. Także pamiętajcie głosujcie na niego w najbliższych wyborach a bedzie jak było

  • Link do komentarza ach te Gniezno poniedziałek, 25 czerwca 2018 10:48 napisane przez ach te Gniezno

    Gdyby radny Brzuszkiewicz zapisał się do DRUŻYNY BUDASZA to prezydent natychmiast znalazł by pieniądze na naprawę tego boiska. Ale Brzuszkiewicz należy do GPS, wobec tego jest .. ZOOOM

  • Link do komentarza oj brzydko  umywać rączki poniedziałek, 25 czerwca 2018 10:42 napisane przez oj brzydko umywać rączki

    ZGODZĘ SIĘ , że ci umysłowi pracownicy Urzędu Miejskiego tego boiska nie wykonywali. Ale sprawowali nadzór inwestorski nad wykonawcą tej inwestycji. Wobec tego niech teraz nie udają świętych ! Zawalili sprawę i teraz powinni ponieść konsekwencje ! Fakt że jak to boisko budowano prezydentem był Kowalski. Ale w urzędzie pracowali ci sami urzędnicy i nic ich nie usprawiedliwia.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane