środa, 05 kwietnia 2017 07:39

Co powiedział dyrektor, a co chcą wiedzieć radni?

 
Co powiedział dyrektor, a co chcą wiedzieć radni? fot. Rafał Wichniewicz

Niekończący się temat konkursu na oddziale chirurgicznym powrócił na ostatniej sesji Rady Powiatu i wydaje się, że sprawa nadal nie została do końca przedyskutowana.

Wszystko to miało miejsce po ponad 7 godzinach obrad (z długimi przerwami) sesji, która rozpoczęła się od przepychanek o fotel (zobacz także: Skandal na sesji Rady Powiatu - starosta odesłana do szeregu). Kiedy wszyscy z różnymi emocjami dotarli do punktu związanego ze sprawozdaniem finansowym ZOZ-u za ubiegły rok, niektórych nie interesowały rozliczenia, tylko od razu zmieniono temat na inny, niepasujący do tematu punktu obrad.

- Jak rozumiem pan, jako dyrektor szpitala nie chce uznać autonomii rady jako organu m.in. również nad jednostką ZOZ-u. Myślę tu w kontekście pana wypowiedzi i konferencji, upubliczniania wszystkich rzeczy, z którym się pan kieruje z panią dyrektor Jachimczyk, wobec komisji, rady - organu, stanowiącego reprezentanta powiatu, dającego panu pracę w jednostce, którą pan zarządza. Rozumiem, że w najbliższych tygodniach, miesiącach, latach będziemy musieli znosić to, że będzie pan indolencyjnie nas wszystkich traktował. Te wypowiedzi, które państwo insynuujecie i pokazujecie, publikowane są i pokazują jednoznacznie, że my do powiedzenia nie mamy nic wobec pana jednostki, a pan może wszystko, bo ma pan poparcie zarządu, który jest też wybierany przez tę radę. Jeżeli taki stan mamy teraz utrzymywać, to może przyszedł czas, żeby na radzie, kiedy pan tu jest, niech pan to potwierdzi jednoznacznie i głośno. Ja muszę powiedzieć, że po raz pierwszy spotykam się z takim zachowaniem dyrektora podległej jednostki, a jest pan jednym z kilku, które podlegają pod powiat - mówił Dariusz Pilak stwierdzając, że dyrektor wyraźnie czuje się być ponad prawem. Do głosu doszedł także radny Jacek Kowalski, który ponownie zapytał o planowany termin rozpoczęcia prac budowlanych na terenie szpitala, na co Krzysztof Bestwina odparł iż jeśli komisja dokona wyboru wykonawcy przed świętami i nie będzie odwołań do przetargu, to prace powinny ruszyć najwcześniej w maju br. 

Odnosząc się do słów Dariusza Pilaka dyrektor stwierdził: - Nie wiem do czego odnosi się radny Dariusz Pilak, więc może prosiłbym o uszczegółowienie. Na to odezwał się radny Rafał Spachacz: - To może ja wyjaśnię, mieszkańcy wybierają radę, rada wybiera zarząd i starostę, a starosta wybiera kierowników powiatowych jednostek samorządowych i ponosi za to odpowiedzialność. Podmiotem tworzącym, wg. księgi rejestrowym pana placówki jest rada powiatu i jeżeli szanuje pan wyniki wyborów demokratycznych, to powinien pan uszanować autonomię rady. Dla mnie, jako radnego, wyraziciela innych osób, pana słowa są obraźliwe, że pan nie uznaje uchwał rady. Jacek Kowalski dopytał o kwotę dofinansowania rozbudowy szpitala, o którą stara się Powiat Gnieźnieński, dla którego to powodu radni niedawno zmienili nazwę placówki na Szpital Pomnik Chrztu Polski: - Rozliczenie dotacji za 2016 rok z budżetu państwa, którą otrzymaliśmy od Urzędu Wojewódzkiego, nastąpiło kilka dni temu. Mamy 100% potwierdzenie, że sposób wydatkowania środków był właściwy i chcemy, by kolejny wniosek o dofinansowanie był zgodny z tą decyzją. Analizowaliśmy możliwość wykorzystania tych środków w ramach całości inwestycji, a nie realizacji krótkich i prostych zadań. Chcemy dotację wykorzystać w ramach całej inwestycji, a to jest bardzo skomplikowany proces, bo dochodzi do łączenia środków i musimy to robić w bardzo wyczulony sposób. Otrzymaliśmy wstępną akceptację, że jest możliwe taki wniosek złożyć, więc jeśli chodzi o wniosek o dofinansowanie z rezerwy ogólnej na 5 mln złotych, to będzie to wniosek, który mamy w zasadzie przygotowany i przedstawimy go wkrótce zarządowi do zaakceptowania. 

Następnie padały pytania o przetarg i finansowanie inwestycji, a także pojawiły się pierwsze pytania o sterylizatornię, która obecnie nie spełnia wymaganych norm, a w I etapie rozbudowy nie została wzięta pod uwagę do wykonania (jest dopiero w II etapie), podczas gdy blok operacyjny powstanie. Dyskusja w tym temacie przeniosła się jednak na później. 

Przewodniczący zapytał o artykuł w czasopiśmie "Rynek Zdrowia": - Pojawił się tam tekst o inwestycjach w służbie zdrowia i w tam pan dyrektor Krzysztof Bestwina mówi coś takiego: "W przypadku Gniezna problemem jest to, że zaprojektowano obiekt zbyt wielki i zbyt kosztowny, jak na dochody powiatu, a przy tym nie zapewniono w całości finansowania (...)" - mówił Dariusz Igliński, cytując fragment tekstu i zapytał, jak to się ma do słów dyrektora o samym szpitalu, które padły na sesji. - Tak byłem na tej konferencji, rozmawialiśmy na niej o inwestycjach, też takich nietrafionych i padło pytanie o inwestycję w Gnieźnie. Moja odpowiedź była dwuczęściowa - jedna o tym, że w pierwotnej wersji budynek był duży, a przeprojektowany mieścić ma 9 oddziałów, a wcześniej planowano zmieścić tam 4 lub 5, a więc powierzchnia była duża pod możliwości tego obiektu i to było przeszacowane, a druga wypowiedź dotyczyła tego, co my zamierzamy zrobić i podawane były kwoty oraz zabezpieczenie i źródła finansowania. Dariusz Igliński stwierdził iż wypowiedź w artykule nie wybrzmiała tak, na co dyrektor stwierdził iż nie może nic za to, co napisał dziennikarz.

Radny Stanisław Szczepański odniósł się do wcześniejszych słów Dariusza Pilaka, stwierdzając iż nie ma racji mówiąc, że inni dyrektorzy się tak nie odnosili do rady, gdyż bywały różne przypadki: - Pamiętam poprzedniego dyrektora, gdy jeden z radnych opozycyjnych zadał mu pytanie, to dyrektor zachował się w ten sposób: "zadaje pan idiotyczne pytanie". To było bardzo aroganckie ze strony poprzedniego dyrektora - mówił radny i stwierdził, że mimo to nie spodobało mu się wystąpienie w mediach Krzysztofa Bestwiny, ale w temacie oddziału chirurgicznego dodał: - Na przykładzie pacjenta, który miał wykonany bardzo skomplikowany zabieg w sobotę. Lekarz, który wykonywał zabieg, na drugi dzień był inny. Po tak skomplikowanym zabiegu powinien być chociaż ten tydzień ten sam. Co się okazało? Ten lekarz, który tu wcześniej pracował, musiał się zaopiekować tym pacjentem przez dwa tygodnie w innym szpitalu. Jeżeli tak ma być, a nie powinno być, to prosiłbym pana dyrektora, by to przypilnował. Wyobraża sobie pan skomplikowaną operację i na drugi dzień nad pacjentem czuwał inny lekarz? Takie coś nie powinno mieć miejsca. To jest dowód na to, że te prace powinni wykonywać tutaj, miejscowi lekarze, którzy pracowali tu od kilku dekad. Jak to się wszystko w końcu skończy, kiedy ministerstwo zdrowia odpisuje i nakazuje, aby to wszystko było uporządkowane zgodnie z prawem?

Dariusz Pilak odpowiedział radnemu: - Każdy z nas mógł zareagować na tamte słowa i znając życie taka reakcja była, bo w polemice bezpośredniej można tego użyć, natomiast nikt sobie nie pozwolił, aby przed organem rady, kwestionować dokumenty, jakim są uchwały i to jest moim zdaniem zasadnicza różnica - stwierdził i skierował się do dyrekcji ZOZ-u: - Chcecie państwo z ministerstwa na przyszłość pieniądze i z tego samego ministerstwa kwestionujecie opinie i stanowiska. Dla mnie to się nie mieści w głowie, że kiedy wam coś wygodnie, to chcecie popierać, a dokumentacja tego samego ministerstwa, jakby was nie dotyczyła.

W toku dyskusji radni powracali też do tematu rozbudowy szpitala, a w pewnym momencie wiceprzewodniczący Tadeusz Pietrzak zapytał: - Za 16 milionów złotych dofinansowania, które poprzedni zarząd oddał te pieniądze, to ile cegieł byłoby kupionych za te pieniądze? Na to głos zabrał Dariusz Pilak: - Od pana radnego Pietrzaka oczekuję przyniesienia na następną sesję, przyniesienia wyciągów z powiatu lub jednostki powiatowej lub ZOZ-u z potwierdzeniem konta, na którym te 16 milionów widział. Gdzie to było zaksięgowane, przez kogo, kiedy ten przepływ nastąpił, żeby pan pokazał, o jakich 16 milionach pan mówi i jak miano kupić te cegły, skoro ja nie widziałem ich zaksięgowanych na koncie beneficjenta. Skoro o to pan pyta, to chcę zobaczyć taki dokument. 

Przewodniczący Dariusz Igliński przyznał iż poproszono go o udzielenie głosu byłemu zastępcy dyrektora ZOZ Mateuszowi Henowi, który chce się wypowiedzieć w sprawie sterylizatorni: - Chciałbym wyjaśnić jedną rzecz - stworzyliśmy w pewnym okresie program dostosowawczy dla ZOZ-u. Ponieważ szpital nie miał centralnej sterylizatorni, w ZOZ-ie znajduje się punkt sterylizacyjny i w myśl aktualnych przepisów, które są egzekwowane od 2012 roku, taka instytucja jak punkt sterylizacyjny nie ma prawa funkcjonować i istniał dlatego, że istniał program dostosowawczy, który przewidywał do 2017 roku utworzenie centralnej sterylizatorni, która będzie mogła obsłużyć całą część zabiegową szpitala w tym blok operacyjny. W związku z tym planujecie budowę bloku operacyjnego, wydając wszystkie dostępne środki powiatu, powstanie blok i zakończycie ten etap, a lecznictwo nie zafunkcjonuje, ponieważ z końcem 2017 roku nikt wam tego nie odbierze, bo kończy się program dostosowawczy. Dlatego moje pytanie do dyrektora - czy zmieniamy program dostosowawczy ZOZ-u? Jeśli tak, to do którego roku mamy aktualny? Bo w 2017 roku się on kończy. Krzysztof Bestwina odpowiedział: - Skoro przewodniczący przyjął formułę, że wszyscy mogą stawiać pytania dyrektorowi, no to ok. Dariusz Igliński przerwał tę wypowiedź stwierdził dość ostro: - Panie dyrektorze, to już jest przegięcie. Ja prowadzę tę sesję i ja udzielam głosu. Jeśli ktokolwiek zgłosi się do mnie i mówi, że ma ważne spostrzeżenie, to ja mogę udzielić mu głosu, bo mam do tego prawo. To nie jest tak, że pan razem z panią dyrektor, mówicie takie rzeczy na konferencjach prasowych, kwestionujące prowadzenie obrad, mówiące, że ktoś państwu chce utrzeć nosa. To nie jest tak, że ogłaszam przerwę po 4 godzinach trwania danego fragmentu sesji, a państwo mówicie, że ja chcę utrzeć nosa. Chyba państwu się jakieś bajki pomyliły. To, co mówił radny Pilak i Spachacz - to jest Rada Powiatu Gnieźnieńskiego i ja tutaj czuwam nad przebiegiem obrad i pan dyrektor nie będzie mi wyznaczał, kogo ja mam dopuszczać lub nie do głosu. To jest naprawdę niewłaściwe, tak samo jak zachowanie wobec rady. Państwo możecie polemizować, ale używanie argumentów, że rada działa w sensu stricte politycznie, jest doprawdy niedopuszczalne - mówił rozemocjonowany przewodniczący, po czym... ogłosił 15 minut przerwy. 

Po tym, jak radni powrócili na swoje miejsca, głos zabrał ponownie Krzysztof Bestwina, który przeprosił przewodniczącego, jeśli poczuł się on urażony. Odnosząc się do słów Mateusza Hena dyrektor stwierdził iż ten, będąc w szpitalu, nic on nie zrobił w kierunku rozwiązania problemu sterylizatorni, podobnie jak innych problemów lecznicy: - Dziwi mnie bardzo, jak łatwo przychodzi mu dzisiaj komentować i kwestionować niektóre rzeczy - mówił i stwierdził, że dziś 85% szpitala nie jest dostosowane do wymagań Ministra Zdrowia: - Jest kwestia wyboru w tym przypadku - pilny jest blok operacyjny, bo on nie spełnia wymagań rozporządzenia i wychodzimy z założenia, że jest to kluczowy element na tym etapie postępowania przetargowego. 


Komentarz. Przez kolejne dwie godziny trwały przepychanki pomiędzy stronami w kwestii tego, co powinno się podjąć w sprawie konkursu na oddział chirurgiczny. Pozwalając na pewne skomentowanie tej dyskusji, zaczyna ona przypominać niekończącą się telenowelę z tą różnicą, że wszyscy już wiedzą, co będzie się działo w kolejnym odcinku. Kulminacyjnym fragmentem przepychanki było złożenie projektu uchwały Rady Powiatu Gnieźnieńskiego w sprawie przyjęcia stanowiska dotyczącego zobowiązania Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego do podjęcia działań nadzorczych celem zweryfikowania zgodności działań ZOZ w Gnieźnie z przepisami prawa. Autorzy dokumentu powołali się na pismo Ministra Zdrowia, zobowiązujące do rozpoczęcia wykonywania czynności nadzorczych i kontrolnych. Pismo zawierało załącznik w postaci stanowiska Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, które w zasadzie jest skróconym opisem całej sprawy. Wydawało się, że dokument przejdzie bez większych problemów, jednakże w głosowaniu uzyskał poparcie jedynie 13 radnych. To oznaczało, że zabrakło jeszcze jednego "za", aby uzyskał wystarczającą akceptację. Od głosu wstrzymało się dwóch radnych i dwóch innych było przeciwni. Trzech obecnych radnych nie wzięło udziału w głosowaniu i tym samym uchwała przepadła. Czy ten temat kiedyś się skończy?

34 komentarzy

  • Link do komentarza obiektywny środa, 26 kwietnia 2017 10:32 napisane przez obiektywny

    niedziela, 16 kwietnia 2017 21:44 napisane przez motylek
    "czekamy z niecierpliwością na odpowiedź Ministerstwa zdrowia na list dyrekcji zoz, w którym z rozbrajającą szczerością przyznaje się ministrowi ,że SOwmed nie udziela świadczeń zdrowotnych w szpitalu"

    Dlaczego tak długo to trwa!! Dlaczego brak konkretnych decyzji!! Dlaczego ludzie od których zależy prawidłowa praca Szpitala, mogący wpłynąć na naprawdę powrót do dobrej zmiany , milczą!! Boja się, czy może nie mogą ujawnić wyników kontroli i tym samym podjąć ostateczną decyzję - co dalej!! A Szanowna Dyrekcja cieszy się i liczy że jak dotychczas "wszystko zostanie pozamiatane pod dywan"!! Mnóstwo wątpliwości, jeszcze więcej pytań - czy można liczyć na prawdę!!????

  • Link do komentarza motylek niedziela, 16 kwietnia 2017 21:44 napisane przez motylek

    czekamy z niecierpliwością na odpowiedź Ministerstwa zdrowia na list dyrekcji zoz, w którym z rozbrajającą szczerością przyznaje się ministrowi ,że SOwmed nie udziela świadczeń zdrowotnych w szpitalu.Pytanie - co zatem robi ta firma w postaci jednoosobowej działalności gospodarczej? mamy nadzieję,że radośc i nadzieja będą przepełniać dyrekcję, gdy będzie kserowała i wręczała wszystkim radnym dokument z ministerstwa jako odpowiedź na przedstawioną przez siebie prawdę i najprawdziwsze fakty. Ale zaraz, zaraz, co zrobią, jak odpowiedź nie będzie po ich myśli? Spalą dokument?Napiszą kolejne pismo tym razem z tekstem,że minister nic nie zrozumiał z tego, co do niego napisali??To ci dopiero zagadka, bo pomysłowośc ich zaiste nie zna granic.

  • Link do komentarza pytacz niedziela, 09 kwietnia 2017 13:20 napisane przez pytacz

    O kwestii kosztów postępowania sądowego mówi bez ogródek Krzysztof Bestwina. Jego zdaniem kwota 1800 złotych najprawdopodobniej obciąży finansowo i tak borykający się z kłopotami szpital. Oprócz tego bohater całego zamieszania z ustawą kominową ma również inne obiekcje co do zachowania Bogdana Kawki. Krzysztof Bestwina np. zapytuje, dlaczego - podczas gdy w szpitalu jest dwóch (bądź nawet trzech) radców prawnych - obecnego dyrektora SPZOZ reprezentowała w sądzie jeszcze inna osoba, co zapewne generuje dalsze zobowiązania finansowe. Były dyrektor mówi wprost, iż Bogdan Kawka powinien skończyć szkodliwe „polowanie na czarownice”, gdyż właśnie zakończona sprawa ma być już trzecim działaniem tego typu, podczas gdy przed szpitalem kolejny trudny rok funkcjonowania.


    powyższy cytat jest urywkiem wypowiedzi pana Bestwiny sprzed kilku lat odnośnie tego, co się działo w szpitalu w Turku. Pytam więc ,kto zapłacił zozGniezno, czy pan Bestwina z prywatnej kieszeni na wykupienie strony w Przemianach celem opublikowania oświadczenia dyrekcji i ktoz zapłacił za prawnika, który był z dyrekcją na radzie Społecznej ZOZ? Bo nie była to radczyni prawna ZOZu. A może pan Sowier zasponsorował tego prawnika? Bo przecież obecnie interesy pana Sowiera i dyrekcji państwowego zakładu są wspólne.

  • Link do komentarza anty czwartek, 06 kwietnia 2017 08:33 napisane przez anty

    W pełni zgadzam się z opinią z godziny 7:12 - czwartek. Dolata -też tak uważam jest całym motorem tych wszystkich zawirowań. Tak samo postąpił ze zmianą nazwy szpitala z tą różnicą, że ta sprawa naraziła go na śmieszność, a sprawa chirurgów jest o tyle poważniejsza, že odbywa się kosztem zdrowia społeczeństwa i znacznego obniženia powagi PiSu, które reprezentuje ów poseł. Prawdopodobnie także w innej sprawie macza on także palce, ale jak ona wybuchnie, to nie będzie zmiłuj się dla tych, co postępują przeciw prawu.

  • Link do komentarza obiektywny czwartek, 06 kwietnia 2017 08:22 napisane przez obiektywny

    Do
    napisane przez do tutejszego
    Bardzo dziękuję, że w tak sensowny, merytoryczny sposób wypowiedział się Pan, na temat konkursu i sytuacji jaka zaistniała - całkowicie Pana komentarz odzwierciedla również moje stanowisko!!
    Do napisane przez pytacz:
    Kilkakrotnie zadawałem podobne pytania jednak, nie otrzymałem odpowiedzi - widać milczenie i zamiatanie p"od dywan" to od dawna praktykowana metoda przez Dyrekcję i należy jeszcze podkreślić , ze (moim zdaniem) wypisywanie inwektyw pod adresem chirurgów, a od kilku dni na byłego Dyrektora (P. Hena)!!
    Do napisane przez korespondent
    Może nie królowa, a król!! Podobnie myślę!!
    Do napisane przez wróbel
    Zapewniam Pana, że zarówno Pan Hen jak i Pan Igliński wiedzą co mówią, natomiast mam wątpliwości czy Pan w pełni odpowiada za swoje komentarze??
    Do napisane przez rak
    Odnoszę wrażenie, ze to Pan/i macie monopol na prawdę, a dyskredytowanie morale, wiedzy chirurgów - to chyba nie Pana/i zadnie!! Tak jak nie do mnie należy czy Pan/i wiecie o czym piszecie! !! Wyczuwam w Pana/i komentarzu ogromną wrogość, złośliwość w stosunku do chirurgów - chciałbym wiedzieć czym podyktowana jest ta animozja!!

  • Link do komentarza do tutejszego czwartek, 06 kwietnia 2017 07:12 napisane przez do tutejszego

    do tutejszego - w przepisach prawa 2-krotnie wypowiedziało się ministerstwo - opinia jest miażdżąca dla konkursu. Kontrolę przeprowadził również wojewoda i w protokole, który dostała dyrekcja jest jak byk napisane ,że sowmed jest w naszym szpitalu nielegalnie. Problem w tym,że wojewoda ukrywa niezgodnie z prawem ten dokument i przedłuża opublikowanie go na swoich stronach, co powinno mieć miejsce już co najmniej miesiąc temu. Jest tak dlatego,że poseł Dolata jeździ wszędzie i wywiera polityczne naciski, na wojewodę nie musi, bo to jest pisowski wierny, mierny urzednik. I tyle w temacie prawa, a raczej jego łamania przez lokalny i wojewódzki pis. Hańba, bezprawie, a w niektórych przypadkach tępota i głupota. Ale na szczęście już niedlugo. A co do oceny Iglińskiego - dobrze,że chociaż on w tej koalicji próbuje (wbrew twardogłowym z pisu) stać na straży prawa.

  • Link do komentarza tutejszy środa, 05 kwietnia 2017 22:32 napisane przez tutejszy

    A mnie i moich współmieszkańców interesuje sprawa gnieźnieńskich chirurgów i nie jest mi obojętne, kto w naszym szpitalu leczy i jaka ma opinię. Widzę z tego wszystkiego, że wiele osób nie dorosło do pełnienia ról, które przyszło im pełnić. Jak słyszę i widzę, że w przepisach prawa wypowiadają się radni, to mnie krew zalewa. Przecież oni są laikami w tym zakresie i powinni stulić swoje gęby, bo inaczej tego się nie da nazwać. A miny co poniektórzy maja takie, jakby wszystkie rozumy pojedli.

  • Link do komentarza wróbel środa, 05 kwietnia 2017 22:02 napisane przez wróbel

    Tego nie można już czytać i oglądać.. Panie Igliński reszta radnych przestańcie bronić chirurgów którzy nie przystąpili do konkursu. Hen , czy ten człowiek wie co mówi ??? Czy Igliński wie co robi ?>

  • Link do komentarza rak środa, 05 kwietnia 2017 21:41 napisane przez rak

    Oczywiście, na wszystkim najlepiej się znają tylko i wyłącznie byli chirurdzy i były dyrektor. Jak powiedziałem - wszystkich od lewej do prawej rozgonić na cztery wiatry, bo większość mieszkańców nudzi ten temat.

  • Link do komentarza sam środa, 05 kwietnia 2017 21:06 napisane przez sam

    Do
    napisane przez rak
    Rak zawsze chodzi do tyłu, rak chodzi do tyłu jak się boi -
    to widać również u Pana/i!!

  • Link do komentarza Marek środa, 05 kwietnia 2017 21:04 napisane przez Marek

    Urząd starosty powinien być zlikwidowany,czy on jest czy qo niema to jeden pies. Szpitale powinny podlegać pod prezydentów miast,inaczej to dziadostwo niqdy się nie skończy!!!!

  • Link do komentarza obiektywny środa, 05 kwietnia 2017 21:01 napisane przez obiektywny

    Do
    napisane przez rak
    "..Śmieszne to się robi. Igliński zaprasza Hena do głosu. TEGO Hena!!!!!!!!!
    Pan/i rak, dlaczego zaprasza? Chyba podał wystarczająco ważne argumenty, jak można myśleć o szpitalu, oddziale chirurgicznym ( chyba każdy , nawet laik wie , że niezbędna jest sterylizatornia),
    w przeciwnym razie w pierwszej kolejności Sanepid zakwestionuje taki oddział (są ku temu odpowiednie przepisy)!!
    Pan/i rak, czy tak bardzo nienawidzi Pan/i chirurgów (a może pod tym komentarzem kryje się ktoś z Dyrekcji lub ich popleczników), że nawet tak nieuzasadnione pytania do Pana Iglińskiego , uważa Pan/i za wartościowe?? Ku przypomnieniu - jak Wszystkim wiadomo Pan Hen przez szereg lat sprawował funkcję Dyrektora, zna wszystkie prawne wymogi, które muszą być spełnione, by mógł istnieć oddział chirurgiczny!! Proszę, by Pan/i rak zanim, zabierze następnym razem głos, chociaż trochę zainteresował/a się sprawą z punktu widzenia przepisów!! W przeciwnym razie proszę milczeć!!

  • Link do komentarza rak środa, 05 kwietnia 2017 20:03 napisane przez rak

    Śmieszne to się robi. Igliński zaprasza Hena do głosu. TEGO Hena!!!!!!!!! ten powiat powinno się rozgonić na cztery wiatry, wszystkich na taczkach wywieźć.

  • Link do komentarza korespondent krajowy środa, 05 kwietnia 2017 19:39 napisane przez korespondent krajowy

    a dyrektor to jest jakaś królowa angielska,że już mu pytań nie można konkretnych zadawać? co za buta, arogancja i bezczelność.

  • Link do komentarza powiatowy środa, 05 kwietnia 2017 18:17 napisane przez powiatowy

    Zabolało, że ktoś wytknął Wam klamstwa.

  • Link do komentarza pytacz środa, 05 kwietnia 2017 17:33 napisane przez pytacz

    a ja chcę znać odpowiedź na pytanie zadane przez pana Hena - bo do tej odpowiedzi nie doszłó. Czy p. Bestwina chce koniecznie zbudować jakąś atrapę bloku operacyjnego, byle było przecięcie wstęgi, bo skoro wymagana jest sterylizatornia, to dlaczego została wykasowana zplanów? Za drogo? I co? Bedziekolejny bubel straszył??

  • Link do komentarza Klamka środa, 05 kwietnia 2017 15:58 napisane przez Klamka

    Wśród radnych bezradnych jest Judasz

  • Link do komentarza Mieszkaniec środa, 05 kwietnia 2017 13:44 napisane przez Mieszkaniec

    Jako mieszkaniec GNIEZNA mam prawo wiedzieć jak kto qlosowal.

  • Link do komentarza Gnieźnianin środa, 05 kwietnia 2017 13:32 napisane przez Gnieźnianin

    A może mi ktoś wyjaśnić na jakiej podstawie jakikolwiek z radnych ma prawo komentować pracę oddziału chirurgicznego? Czy któryś z Nich był na oddziale, rozmawiał z tamtymi lekarzami czy z leżącymi tam pacjentami?!
    A co do łamania prawa to może poczekamy za opinią NIKu bo właśnie się skończyła kontrola.

  • Link do komentarza Batman środa, 05 kwietnia 2017 13:23 napisane przez Batman

    Niech ta kadencja Pisu wreszcie sie skończy.Szkodniki zniszczą wszystko

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane