czwartek, 30 marca 2017 18:04

Kto nie chce odpowiadać radnym na pytania?

 
Kto nie chce odpowiadać radnym na pytania? fot. Rafał Wichniewicz

Działacze piszą oficjalne pisma do Urzędu Miejskiego lub zadają pytania na komisjach i sesjach, ale nie zadowalają ich odpowiedzi, jakie od otrzymują od władz miasta.

Niektórzy radni, kierujący oficjalne interpelacje lub zapytania w trakcie posiedzeń Rady Miejskiej, nie czują się traktowani poważnie. W ostatnich miesiącach na kilka z pism, skierowanych do Urzędu Miejskiego, zdaniem kilku z nich otrzymywali odpowiedź w formie, która ich nie zadowalała i odbierają ją jako lekceważącą. Strona przeciwna tymczasem odbija piłkę w drugą stronę twierdząc, że radni powinni wiedzieć jak wygląda interpelacja, zapytanie o informację publiczną czy procedura poszukiwania danych na konkretny temat. 

Temat ten już przewinął się kilka tygodni temu, kiedy radnemu Krzysztofowi Modrzejewskiemu wiceprezydent Jarosław Grobelny odmówił udzielenia odpowiedzi nt. sytuacji finansowej spółki TBS, odsyłając go do właściwego sądu, przechowującego te dane. Działacza zdziwiło to o tyle, że na poprzednią interpelację na ten sam temat (dotyczący jednak innego terminu) urząd odpowiedział bez żadnego problemu. W odpowiedzi na ten zarzut, na jednej z późniejszych konferencji wiceprezydent stwierdził iż urzędnicy nie mogą wykonywać całej pracy za radnych, którzy mogą kierować pytania do innych instytucji lub znaleźć informacje u innych organów - w tym przypadku w poznańskim sądzie gromadzącym dane o spółkach.

Temat traktowania pytań radnych powrócił na środowym posiedzeniu Rady Miejskiej, kiedy to radny Maciej Elantkowski na początku obrad zwrócił się do przewodniczącego Michała Glejzera i pozostałych działaczy: Otrzymałem odpowiedź, że moje pismo nie jest interpelacją tylko wnioskiem o informację publiczną i dlatego proszono mnie, abym taki wniosek sformułował poprawnie, złożył jeszcze raz lub składał go gdzieś indziej. Wiem, że to spotkało nie tylko mnie, ale też kilku innych radnych - mówił radny, który stwierdził iż nie jest to pierwszy raz, kiedy tak mu się odpowiada.

Przedstawiciel klubu Ziemia Gnieźnieńska - Gniezno XXI kontynuował: Aby naświetlić sobie tę sprawę, zasięgnąłem porady prawnej z orzecznictwa sądów administracyjnych i trafiłem na taką konkluzję "Radny nie musi pisać odrębnego wniosku o dostęp do informacji publicznej, bowiem w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych, interpelacja sama w sobie może być takim wnioskiem i dotyczy udostępnienia informacji publicznej. Wystarczy podać uzasadnienie - interes publiczny - i to wystarczy. Sądy jednoznacznie nadają interpelacji dwojaki charakter. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że interpelacja radnego ma dwoisty charakter. Co do zasady, stanowi ona jedną z form kontroli organu wykonawczego sprawowanej przez radnego W przypadku gdy dotyczy informacji publicznej, należy ją traktować jak wniosek o jej udzielenie". Są na to wyroki WSA i NSA. Prosiłbym, aby interpelacje radnych były traktowane zgodnie z orzecznictwem - mówił Maciej Elantkowski. 

- Sprawdziłem, jak to jest innych miastach, bo samych wyroków pewnie jest niewiele, ale tam nie praktykuje się takich odpowiedzi, jakie czasami my tutaj otrzymujemy. Jeśli interpelacja jest w brzmieniu wnioskiem o udzielenie informacji publicznej, to organ wykonawczy jest zobowiązany do jej udzielenia - mówił radny. Mimo iż punkt obrad dotyczył interpelacji, Michał Glejzer stwierdził iż czas na dyskusje w tym temacie przyjdzie w wolnych głosach i wnioskach na koniec obrad. Do głosu doszedł jednak radny Ryszard Niemann: - Składam wniosek formalny do przewodniczącego, aby przejrzał pan wszystkie interpelacje, co należy do pana obowiązku. Jeżeli nie udzielono odpowiedzi, to powinno się to zweryfikować. Michał Glejzer stwierdził iż przejrzy te dokumenty i sprawdzi czy odpowiedzi nie udzielono.

Temat na posiedzeniu przycichł do momentu, kiedy omawiano zmiany w budżecie - konkretnie dotyczące przeniesienia 

- Chciałbym zadać pytanie w związku ze zmianą struktury organizacyjnej Urzędu Miejskiego i przeniesienia zespołu do spraw monitoringu do Straży Miejskiej. Na Komisji Gospodarki pytałem czy z tego wynikać będą oszczędności dla budżetu czy wyższe wydatki w związku z tym przejściem pracowników zespołu, którzy do tej pory nie byli strażnikami miejskimi i tej odpowiedzi nie uzyskałem i stąd moje pytanie do prezydenta. Druga sprawa, zespół ten był pod kierownictwem pana dyrektora Mariana Koconia (dyrektora Wydziału Administracyjno-Gospodarczego - przyp. red.). To jest nowy wydział, którego wcześniej nie było i czy w związku z tym zmienią się zadania dla pana dyrektora? Prezydent odpowiedział: - Na to jedno zadane pytanie wiceprezydent Grobelny odpowiedział na komisji, a na drugie odpowiem - tak, będą oszczędności.

Ryszard Niemann stwierdził: - Panie prezydencie, wszyscy co byli na komisji wiedzą, że pana zastępca nie odpowiedział mi na pytanie, także odnośnie pana Mariana Koconia. Myślę, że wystarczy, by pan odpowiedział tak lub nie. Czy otrzyma on nowe zadania czy nie? Nieudzielenie odpowiedzi też jest odpowiedzią, ale na komisji nie udzielono tej odpowiedzi. Można odsłuchać to na nagraniu z komisji. Tomasz Budasz odparł: - Odpowiedziałem - sprawy pracownicze, personalne, między innymi ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych, regulamin organizacji są sprawą wewnętrzną, którą ja określam i w tym zakresie decyzje zostały podjęte. Ryszard Niemann, wyraźnie nieusatysfakcjonowany tymi słowami pytał dalej: - Jakie decyzje? Czy możemy usłyszeć od pana prezydenta? Funkcja prezydenta zobowiązuje do szczerości i może pan odpowiedzieć, że nie powie. Pytam, przecież nikogo nie obrażam tym, panie przewodniczący. Na to Michał Glejzer odparł: - Nie mam takie władzy nad panem prezydentem. Może pan prezydent powołuje się na jakiś precedens, bo pamiętam iż w starostwie zazwyczaj - tak słyszałem - taka rozmowa jest przedstawiana też jako wewnętrzna sprawa starostwa. Tomasz Budasz odpowiedział: - Już mówiłem, że będą oszczędności z tego tytułu.

Temat co prawda w końcu wygasł, jednak w nieco innej formie powrócił on nieco później. Sprawa poruszona na początku przez Macieja Elantkowskiego dotyczyła m.in. marcowej interpelacji, dotyczącej osoby radnego Arkadiusza Masłowskiego, na którą nie otrzymał wystarczającej odpowiedzi. Do tego tematu jeszcze powrócimy.

10 komentarzy

  • Link do komentarza z sobota, 01 kwietnia 2017 07:07 napisane przez z

    nawet życiorys funkcjonariusza publicznego piastującego kierownicze stanowisko w Urzędzie jest informacją publiczną
    http://www.rp.pl/artykul/1126548-Zyciorys-funkcjonariusza-publicznego-na-etacie-kierownika-to-informacja-publiczna.html

  • Link do komentarza podatnik piątek, 31 marca 2017 10:21 napisane przez podatnik

    Przy okazji to ja też zapytam. W magistracie jak się okazuje jest Wydział Administracyjno – Gospodarczy którym rządzi dyrektor oraz jak już się dowiedzieliśmy w tym wydziale była także kierownikiem pani która oczywiście awansowała z kierownika na kierownika Biura Rady Miasta. Na stronie internetowej magistratu znajduje się informacja że pracownicy tego wydziału zajmują pokoje 33 i 34, czyli jak przypuszczam podległych pracowników może być od 4 do 8 . Czy do zarządzania od 4 do 8 pracownikami wydziału zajmującego się sprawami administracyjno-gospodarczymi magistratu potrzebny jest dyrektor i kierownik ? Czy też mamy tu do czynienia z czymś na wzór prezesa TBS ?

  • Link do komentarza /// piątek, 31 marca 2017 06:56 napisane przez ///

    W myśl ustawy każdemu z nas przysługuje prawo do uzyskania informacji publicznej na temat zmian organizacyjnych i zakresów działań dla poszczególnych stanowisk pracowników i dziwne że prezydent Gniezna o tym nie wie. Mało tego, takie dane są uwidocznione na stronie Urzędu Miejskiego w BIP o czym prezydent też powinien wiedzieć. Ja rozumiem że radny pytał o zmiany organizacyjne w tym zmiany zadań dla stanowiska dyrektora, które jeszcze nie zostały uwidocznione w BIP. W takiej sytuacji do uzyskania takich informacji radny ma pełne prawo, jak każdy inny obywatel.

  • Link do komentarza hehehe czwartek, 30 marca 2017 21:58 napisane przez hehehe

    Pan prezydent chyba dał ciała z tą odpowiedzią do Niemanna. Cyt. "sprawy pracownicze, personalne, między innymi ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych, regulamin organizacji są sprawą wewnętrzną" . Panie prezydencie , pragnę zauważyć że na stronach internetowych magistratu są podane te wszystkie "tajności" łącznie z nazwiskami pracowników i numerami telefonów oraz regulamin organizacyjny i nawet schemat organizacyjny ? Panie prezydencie zakres działań dyrektora Koconia jest w internecie a radny Niemann chciał po prostu wiedzieć czy za zmianą struktury organizacyjnej coś się zmieni w tych zadaniach dyrektora ? Panie prezydencie przecież wystarczy porównać to co było do tej pory w internecie z tym co będzie. To proste jest takie podglądanie tych waszych spraw wewnętrznych. Niech pan zapyta kogoś od pana z urzędu co zajmuje się tą stroną i on panu potwierdzi że to wszystko jest na tej stronie widoczne, naprawdę.

  • Link do komentarza :-))))))))))))))))))) czwartek, 30 marca 2017 19:53 napisane przez :-)))))))))))))))))))

    Coraz lepiej w tych gnieźnieńskich samorządach. Nie ma takiej możliwości żeby odmówiono udzielenia informacji publicznej uzasadniając to sprawą wewnętrzną , w przepisach regulujących prawo dostępu do informacji publicznej nie ma takiego zastrzeżenia jak "sprawa wewnętrzna" .

  • Link do komentarza tofik czwartek, 30 marca 2017 19:40 napisane przez tofik

    Panie Niemann , rozumiem że interesują pana : opis stanowiska pracy i zakresów czynności dyrektora Wydziału Administracyjno-Gospodarczego przed i po dokonanej reorganizacji . Jeżeli tak to niech pan zwróci się z pisemnym wnioskiem do prezydenta o przekazanie w trybie przepisów ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2001 r., Nr 112, poz. 1198 ze zm.; dalej: "u.d.i.p.") następujących informacji:
    1. Opisów stanowiska pracy dyrektora Wydziału Administracyjno-Gospodarczego przed i po dokonanej reorganizacji.
    2. Zakresów czynności (obowiązków) dyrektora Wydziału Administracyjno-Gospodarczego przed i po dokonanej reorganizacji.

    Wskazać że we wniosku nie żąda się dostępu do akt osobowych pracowników, a jedynie udostępnienia opisów stanowisk oraz zakresów czynności (obowiązków) obowiązujących w okresach (podać daty)
    Jeżeli prezydent odmówi udzielenia informacji - nawet argumentując tym samym jak sprawy pracownicze, personalne, czy ustawa o ochronie danych osobowych - wówczas wnosi pan do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność organu w zakresie rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej zarzucając organowi naruszenie art. 7, art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1, art. 4 ust. 1, art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. b , art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. a, art. 10 ust. 1, art. 13 ust. 1 u.d.i.p.

  • Link do komentarza mieszkniec czwartek, 30 marca 2017 19:39 napisane przez mieszkniec

    bzdura panie budasz. urzędnika ustawa o ochronie danych ... nie dotyczy, funkcjonariusz, a szczególnie marionetka pan Kocoń chyba został tylko specjalista od zakupu papieru toaletowego do urzędu. a radnym należny odpowiadać na pytania . Jeśli nie to należny złozyc skargę do Wojwodiny i tyle . A pan przewodniczący zgodnie z e statutem Rady Michał G winien dbać o interesy radnych a nie prezydenta jako organu wykonawczego a może votum nieufności dla Pan Glazera? Ps. Panie Michale G. ma pan wielką władzę nad Prezydentem i pan to wie.

  • Link do komentarza rezigiusz czwartek, 30 marca 2017 19:05 napisane przez rezigiusz

    Szkoda ze nie ma sesji RM co dwa tygodnie bylo by weselej i ciekawiej w mieście ☺

  • Link do komentarza elemeledudki czwartek, 30 marca 2017 19:03 napisane przez elemeledudki

    Pisałem juz to przy innym temacie ale powtórze aby nie było wielki szaczunek dla pana radnego Ryszarda Niemanna ze zadaje te pytania bo wiemy co i jak sie dzieje w Pierwszej Stolicy Polski bo koalicjanci to wiafoma jak pan powie to wszyscy ....ni i nie ma zmiłuj ☺

  • Link do komentarza Monia czwartek, 30 marca 2017 18:25 napisane przez Monia

    W samorządach nie ma spraw , na które nie można otrzymać odpowiedzi i niech pan zastępca nie owija w bawełnę. I co to za porównywanie do starostwa. Jakos tego nie rozumiem.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane