Jesteś tutaj:Blogi Ktokolwiek chce być zbawionym, powinien być katolikiem
czwartek, 04 lutego 2021 07:34

Ktokolwiek chce być zbawionym, powinien być katolikiem

  Antoni Kamiński

Coroczną tradycją w Kościele katolickim stają się tzw. dni ekumenizmu, w czasie których katolicy wraz z innymi niekatolikami uczestniczą we wspólnych konferencjach religijnych oraz w nabożeństwach. Wszyscy wówczas modlą się zbiorowo do „tego samego boga” zapominając, że tylko jeden Bóg jest prawdziwy, a przecież nie wszyscy uznają Jezusa Chrystusa za Boga.

Dzisiaj warto wspomnieć postać św. Atanazego (żył w IV w.n.e.), którego życie przypadło na lata rozprzestrzeniającej się wielkiej herezji Ariusza podważającej istnienie Trójcy Świętej. Obok ówczesnych cesarzy, nawet w hierarchii kościelnej arianizm zdobywał coraz to nowych sprzymierzeńców. Ten wielki święty zasłynął właśnie z tego, że odważnie stanął naprzeciw wielkim błędom i otwarcie głosił naukę Kościoła. Starał się o wzrost wiary u swoich wiernych pisząc jednocześnie wiele pięknych dzieł apologetycznych. Jednym z nich jest „Wyznanie wiary według św. Atanazego”, które zaczyna się tak:

„Ktokolwiek chce być zbawionym, przede wszystkim potrzeba, aby wyznawał Katolicką wiarę.

Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki.

Wiara zaś Katolicka jest ta: abyśmy Boga jednego w Trójcy, a Trójcę w jedności czcili.”

Tak, tak – powiedzą ci, co modlą się z innowiercami – ale my wierzymy w tego samego boga, tylko że innymi sposobami...

Nie może tak być, gdyż Bóg jako, że zależy mu na zbawieniu każdego człowieka, daje mu zawsze „instrukcję”, według której musi postępować. Dał jedną prawdziwą religię, która w sposób doskonały ukazuje to w jaki sposób Bóg ma być kochany i czczony. Mahomet i jego nauka nie są równoznaczne z tym, czego nauczał Chrystus. Żydzi w żadnym stopniu nie przyjęli Ewangelii, protestanci nie wierzą w Kościół święty, w sakramenty, ani we władzę papieską. Każda religia się od siebie różni i nie można twierdzić, że wszystkie prowadzą do jednego boga.

„Nie mniemajcie, że przyszedłem pokój zsyłać na ziemię. Nie przyszedłem zsyłać pokoju ale miecz” [Mt 10, 34]

Takie słowa wypowiada Zbawiciel, po czym dodaje, że kto miłuje ojca czy matkę bardziej od Niego, kto nie zaprze się samego siebie i nie weźmie krzyża, ten nie jest godzien Chrystusa. W innym miejscu wspomina On: „Każdy więc, który wyzna mnie przed ludźmi , wyznam go i ja przed Ojcem, który jest w niebiosach. Kto by zaś zaparł się mnie przed ludźmi, zaprę się i ja przed Ojcem moim, który jest w niebiosach.”

„Błądzącym dobrze radzić” – to jest przykazanie miłości bliźniego i tego powinien się każdy trzymać, a zwłaszcza dowódcy kościelni. Gdzie widać zastosowanie słów Pana Jezusa „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” ? Nie ma wzywania nikogo do nawrócenia, jest tylko bratanie się z tymi, co nie przyjęli nauki Chrystusa. Chrystus jest „drogą, prawdą i życiem”, kto w Niego wierzy, choćby i umarł żyć będzie. Naszym obowiązkiem jest kochać bliźniego, a kochać to znaczy dać mu to, co jest najlepsze.

Św. Maksymilian Maria Kolbe jasno porównuje niebo katolika z niebem Izraelity. W niebie Żyda nie ma Pana Jezusa, Matki Bożej, świętych, są tam natomiast ci co szydzili z Chrystusa i Jego nauki. Analogicznie można postąpić z innymi religiami. „Nie ma innej drogi do Ojca jak tylko przeze mnie”. Przez wieki podtrzymywano to nauczanie do momentu, gdy dla ludzi ważniejsze stało się szczęśliwe życie ziemskie niż dobro wieczne.

„Wy jesteście solą ziemi. A jeśli sól zwietrzeje, czymże się solić będzie? Na nic się więcej nie przyda, jedno aby była precz wyrzucona i podeptana przez ludzi” te słowa mówi Chrystus do uczniów swoich. Aż strach pomyśleć, co może czekać tych, którzy zamiast prowadząc dusze do Światła, to prowadzili je na zatracenie, mówiąc o tym, że każda religia jest dobra i wszystkie prowadzą do boga. Kapłani, muszą jasno przekazywać prawdy naszej wiary inaczej lud zapomni w Kogo wierzy.

„Ta jest wiara katolicka, której jeżeli kto wiernie i mocno nie wyznaje, zbawiony być nie może.”(św.Atanazy)

Maryja była tą, która zawsze wierzyła w moc swojego Syna. Kto inny ma nam wskazać wolę Chrystusa, jak nie Ta, która powiedziała na weselu w Kanie Galilejskiej: „Synu, wina nie mają”. Oni nie mieli wina, a my nie mamy wiary w Boga. Nie ma zatem co się dziwić, że nasze niewierne życie pozostaje bez smaku jak woda w tych wielkich dzbanach. Tylko Chrystus może ją przemienić w prawdziwe wino, przemieniając naszą niewiarę w wiarę. Lecz najpierw człowieku pokaż, że w sercu masz Boga, a potem powiedz, że w Niego wierzysz, bo „wiara bez uczynków jest martwa”.

Dnia 7. lutego br. w niedzielę, o godz. 16:00 przed pomnikiem Opatrzności Bożej odmówiony zostanie Różaniec św. w intencji, aby Matka Boża czuwała nad naszym miastem i jego mieszkańcami, wypraszając u Boga potrzebne łaski do tego, aby w naszym mieście wzrastała wiara w jedynego Boga wśród duchownych jak i świeckich.

36 komentarzy

  • Link do komentarza Wiesiek środa, 24 lutego 2021 17:55 napisane przez Wiesiek

    ad. tomulkakogulka - cos mi się wydaje, ze forum służy poważnej wymianie poglądów, a nie zwracania uwagi i to w sposób nie do końca grzeczny! Panie Antoni, ja Pana podziwiam od samego początku i cieszy mnie, ze jest takie miejsce, że i na tematy religijne można dyskutować.

  • Link do komentarza tomulkakogulka środa, 24 lutego 2021 13:25 napisane przez tomulkakogulka

    @antoni literalnie wrzucasz wszędzie cytaty z Biblii i teologów, po czym piszesz, żeby nie umieszczać "wyrwanych kontekstów z różnych dzieł, bo nie służy to merytorycznej dyskusji".

  • Link do komentarza Inigo poniedziałek, 22 lutego 2021 14:13 napisane przez Inigo

    @walerek: widać, że w kwestii Bractwa św. Piusa X zatrzymał się Pan na 1998 roku. A oto jak sprawa ma się na dzisiaj:
    […] sytuacja kanoniczna Bractwa Św. Piusa X jest obecnie w większej części uregulowana. Msza, którą sprawują jego kapłani, jest tą samą, którą mogą odprawiać wszyscy kapłani na świecie dzięki motu proprio Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 r. Potępienia, które ciążyły na biskupach Bractwa, zniknęły po dekrecie z 21 stycznia 2009 r. W 2015 r. Stolica Apostolska udzieliła przełożonemu generalnemu Bractwa władzy sądzenia [jego członków] w pierwszej instancji. Ważność spowiedzi u jego kapłanów została uznana przez list apostolski Misericordia et Misera z 20 listopada 2016 r. Tego samego roku komisja Ecclesia Dei poleciła ordynariuszom, na terenie których diecezji znajdują się seminaria Bractwa, akceptować święcenia kapłańskie, które się w nich odbywają. Małżeństwa zawierane wobec kapłanów Bractwa są w końcu w pełni uznawane przez Rzym, co potwierdza list Kongregacji Nauki Wiary z 27 marca 2017 r. […] Ponieważ zniknęły sankcje, a jego kapłani uzyskali misję kanoniczną do udzielania sakramentów, Bractwo implicite odzyskało swój poprzedni status, z którego korzystało do czasu rzekomego zniesienia 6 maja 1975 r., mimo że na płaszczyźnie faktów zachowuje się obecnie jak prałatura personalna.
    Nic już nie brakuje temu dziełu Kościoła, chyba że instancji odwoławczej w procesach kanonicznych, które umożliwiłaby prałatura personalna. Pewnego dnia zajdzie także potrzeba odnowienia biskupów pomocniczych. W obecnej sytuacji nie bardzo widać, co uniemożliwiłoby papieżowi, aby się na to zgodzić.

  • Link do komentarza x. poniedziałek, 22 lutego 2021 10:29 napisane przez x.

    walerek potrzebuje odnowy tak samo jak Kościół Katolicki. Bractwo św. Piusa X nie jest schizmatyckie, jest absolutnie częścią Kościoła Katolickiego, która nie zgadza się z modernizmem w wielu aspektach, a nie całym soborem, a ekskomunika nałożona na nie jest z mocy prawa ważna, co warto przeczytać w wielu opracowaniach na ten temat. Papież Benedykt XVI zdjął tę "ekskomunikę", a najlepszym dowodem, ze abp Levebvre miał rację, jest ten potężny kryzys w Kościele, który idąc od zakończenia II Soboru watykańskiego współcześnie przybrał rozmiary prawdziwej katastrofy. Papież Jan Paweł II niestety nie potrafił dokładnie odczytać dramatycznych posunięć niektórych ojców tegoż soboru, a jest takie powiedzenie: "Po owocach ich poznacie." i jakie one są, odpowiedzmy sobie sami.

  • Link do komentarza walerek sobota, 20 lutego 2021 19:11 napisane przez walerek

    @Antoni Kamiński
    Wg niektórych uczonych, redukowanie koncepcji kobiety do definicji wprost przejętej od Arystotelesa miałoby być czymś krzywdzącym dla św. Tomasza z Akwinu, choć przecież ten wprost głosił, że kobieta jest podległa głowie rodziny, czyli mężczyźnie, i jest czymś niedoszłym, ale niby jej to nie uwłacza, bo jej rola i pozycja jest przecież zgodna z boską wolą. Niewiele w tym zakresie zmienia fakt, że tak też uważa ks. Szymon Bańka, kapłan bractwa św. Piusa X, czyli tzw. lefebrystów, przeciwnego Soborowi Watykańskiemu II, które Konferencja Episkopatu Polski w 1998r. jednoznacznie określiła jako schizmatyckie, a jego przywódcę i mianowanych przez niego biskupów Jan Paweł II obłożył ekskomuniką i to w roku urodzenia ks. Szymona Bańki, czyli 1998.

    Dlaczego istnienie Wszechświata miałoby być obiektywnym i bezspornym dowodem na jego boskie pochodzenie? Nauka nieustannie wyjaśnia niezrozumiałe dla naszych przodków zjawiska i to właśnie zasady i dogmaty religijne muszą się prędzej czy później do tych odkryć dopasowywać, a nie na odwrót. W konstytucji dogmatycznej o wierze katolickiej „Dei Filius”, ogłoszonej w 1870r. zawarto definicję dogmatu : Wiarą boską i katolicką (fide divina et catholica) należy wierzyć w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym spisanym lub przekazanym i jest do wierzenia przedkładane przez Kościół - albo uroczystym orzeczeniem, albo zwyczajnym i powszechnym nauczaniem - jako objawione przez Boga". Co choćby teorie heliocentryczna czy ewolucji a także genetyka, fizyka, chemia albo medycyna uczyniły z objawieniem Księgi Rodzaju, chyba nie trzeba przypominać. Powszechnie wiadomo, a przynajmniej od szkoły podstawowej powinno być, że nasze Słońce w porównaniu do gwiazd gigantów jest malutką kuleczką. Gdyby porównać wielkość Słońca do UY Scuti, największej odkrytej gwiazdy tylko w naszej galaktyce, to jak pestka o średnicy 13 milimetrów do kuli o średnicy 22 metrów. Ziemia w tej skali, to mniejszy drobiazg niż kuleczka z długopisu o średnicy 0,125 milimetra. Takich galaktyk, jak nasza, tylko w widzialnym Wszechświecie są setki miliardów. Jesteśmy atomami w galaktyce. Jesteśmy nikim w Kosmosie, a toczymy wojny na naszej kuleczce, kłócimy się, która religia spośród tysięcy innych jest ważniejsza i jaka jej odmiana jest tą jedyną. Wymyśliliśmy sobie bożków ze strachu przed niewiadomym, choć życie w skali wieku galaktyk trwa tysiące razy szybciej niż mrugnięcie okiem, a poprzebierani zachłanni szamani-samozwańcy bredzą, że ktoś jest gorszy, bo ma inny kolor skóry, inną płeć, mówi odmiennym językiem, albo że nie wolno jeść potraw, które nie są koszerne albo halal czy też kiełbasy w piątki. I do tego te na bieżąco wymyślane absurdy, aby tylko dostać się do wyimaginowanego raju, po stosach całopalnych, po plecach bliźnich, kupcząc cudzym cierpieniem, bólem i poświeceniem, albo za kupione odpusty, modły czy kawałki swoich świętych. I tak np. - zakaz aborcji całkowity, bo ma być ochrona życia od zapłodnienia. Ale z drugiej strony, życia osób starszych można nie chronić, np. jeśli grozi im śmierć od COVID-19, bo noszenie maseczek narusza wolność osobistą, a koronawirus to i tak tylko lewacki fake news. Z trzeciej strony eutanazja na życzenie jest niedopuszczalna, bo życie trzeba chronić. Ale z czwartej strony imigranci i uchodźcy niech się topią, bo życie lepszych ludzi trzeba chronić przed nimi, więc oni nie są ani takimi ani jakimikolwiek ludźmi, których życie jest cokolwiek warte itd, itp.

  • Link do komentarza Antoni Kamiński piątek, 19 lutego 2021 09:06 napisane przez Antoni Kamiński

    Odpowiedź do @walerek:

    Faktycznie, św. Tomasz twierdził, że dusza wstępuje w człowieka nie w momencie poczęcia, ale później. Nie doszukiwałbym się tutaj jakichś strasznych teorii, zwłaszcza, że ówczesna medycyna nie była na tyle zaawansowana, aby móc stwierdzić, kiedy rozpoczyna się życie ludzkie itd. Dzisiaj już jest to jasne, dlatego Kościół może zabrać w tej sprawie jasne stanowisko.

    Reszta pańskich zarzutów jest tym, co napisałem w poprzednim komentarzu. Cytuje Pan fragmenty tez, z którymi św. Doktor walczył. Stwierdza on jasno, że kobieta jest równa co do istoty z mężczyzną. Walczył on z nierozumnym pojmowaniem świata, negował on jakoby ; „Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny...". To są myśli, które były obecne w ówczesnym społeczeństwie i św. Tomasz właśnie z takimi zaściankowymi teoriami walczył.

    Wiadomo jest, że wiara przymuszona nie jest wiarą, i Kościół otwarcie głosi taką prawdę, więc nie wiem czym problem.

    A co, do istnienia Boga, to czy naprawdę sądzi Pan, że świat istnieje sam przez siebie? Naprawdę w pewnym momencie z niczego powstało coś, bez ingerencji nikogo? Zaprzecza Pan prawom logicznego myślenia, ze każdy ruch potrzebuje poruszyciela. Idąc drogą logiki musi istnieć Ktoś, kto nie potrzebuje żadnej przyczyny, i Tego nazywamy Bogiem.

    Jeszcze raz polecam Panu materiał ks. Bańki, który właśnie tłumaczy, to co Pan zarzuca św. Tomaszowi.

    https://www.youtube.com/watch?v=h10O_fsAoV4

    Proszę, żeby Pan nie umieszczał wyrwanych kontekstów z różnych dzieł, bo nie służy to merytorycznej dyskusji.

  • Link do komentarza emeryt czwartek, 18 lutego 2021 19:22 napisane przez emeryt

    Oj walerku, walerku, jeszcze mniej więcej przed pół wiekiem , kiedy nie było USG i innych aparatów, mówiono, ze zarodek to nie człowiek, że to zlepek komórek itd. Bo zwykłymi stetoskopami nie słyszano bicia serca dzieciątka w łonie matki. Zatem trudno się dziwić, ze św. Tomasz przyjął naukę innych, jako początek życia ludzkiego. W tym czasie rozpowszechniony był pogląd, podzielany przez większość ówczesnych medyków - oparty na autorytecie Arystotelesa - że embrion ludzki musi w czasie swego rozwoju w łonie matki przejść przez wszystkie fazy rozwoju istoty żywej: jest zatem najpierw ożywiony duszą jedynie wegetatywną, potem z niej wyłania się dusza zwierzęca, aby w pewnym momencie (według Arystotelesa po 40 dniach od poczęcia) mogła zaistnieć dusza ludzka. Takie wyjaśnienie, odpowiadające ówczesnej wiedzy biologicznej, nie dość wyraźnie ukazywało pochodzenie duszy ludzkiej od Boga. Tomasz broni poglądu, wówczas powszechnie przyjmowanego przez teologów, że dusza ludzka jest bezpośrednio stwarzana przez Boga, nie jest zatem efektem naturalnego rozwoju biologicznego organizmu ludzkiego. Dlatego stwierdza, że dusza ludzka zostaje przez Boga „wlana” w ciało ludzkie, skoro tylko jest ono do tego biologicznie przystosowane. Akceptuje zatem teorię Arystotelesa o tyle, o ile mówi ona o naturalnych przemianach, jakie zachodzą w ludzkim embrionie. Nie określa on jednak, wbrew temu, co mu się często przypisuje, kiedy następuje i ile czasu trwa takie „przystosowanie” organizmu do przyjęcia duszy ludzkiej. Dlatego komentatorzy jego myśli są zdania, że proces ten dokonuje się w jakimś niezmiernie krótkim odcinku czasowym - zaraz po poczęciu lub wręcz w jednym momencie - w chwili poczęcia. Dzisiaj wiedza jest inna, wiemy doskonale, ze życie zaczyna się w momencie zapłodnienia i wszelka dyskusja o tym, kiedy powstaje człowiek jest bezprzedmiotowa.

  • Link do komentarza walerek środa, 17 lutego 2021 22:14 napisane przez walerek

    @Antoni Kamiński
    Suma Teologiczna św. Tomasza z Akwinu faktycznie traktuje niemalże o wszystkim, np. „Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem (czyli wstępuje w niego Duch Święty) po 40 dniach, zarodek żeński – staje się człowiekiem po 80 dniu. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów"; „Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych"; „Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny...". Poza takimi mądrościami, które właściwie odczytane, są największą pożywką dla ateizmu, jest tam myśl naprawdę godna uwagi: "Nie wolno zmuszać niewiernych do wierzenia, ponieważ wiara musi pochodzić z wolnej woli". A co do wyjątkowości chrześcijaństwa, to choć jest dziś najliczniejszą religią na świecie, to reprezentowana obecnie jest przez ok. 41 tys.(!!!) różniących się zasadniczo lub tylko kosmetycznie odłamów i wspólnot kościelnych, w tym katolicki, z których każdy potrafi logicznie wywieść, że jest jedyny prawdziwy i nieskazitelny. Szczerze podziwiam poziom pomyślunku tych, którzy potrafią te wszystkie wierzenia rozróżnić i jeszcze bezskutecznie próbują logicznie i naukowo uzasadniać wyższość swoich nad konkurencyjnymi. Ja obserwuję to sobie z boku z nadzieją, że każdy myślący człowiek jest w pewien sposób ateistą, tylko niektórzy z nich posunęli się o jednego boga dalej. Współczesny Chrystusowi Seneka Młodszy gorzko podsumował - dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna. A mistrz mojego pokolenia, Stanisław Lem, wyraził to wszystko krótko i jasno: "Nauka nad religią ma tę przewagę, że jak się myli, to potrafi jednak swoje błędy skorygować. Wyznań jest wiele, ale każde chce udowodnić, że jest jedyne"; "Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył".

  • Link do komentarza Antoni Kamiński wtorek, 16 lutego 2021 16:24 napisane przez Antoni Kamiński

    Odpowiedź do @Tomasz_z_Akwinu:
    Niestety padł Pan ofiarą wielkiej manipulacji i całkowitego niezrozumienia św. Tomasza. Fragment, który Pan zacytował jest wydarty całkowicie z kontekstu i idąc Pańską czy tez osoby, która w obieg puściła ten „haniebny” cytat logiką można zacytować św. Tomasza który mówi, że Bóg nie istnieje. Otóż to co Pan zacytował było zdaniem, z którym właśnie św. Tomasz polemizował. Autorem tej myśli był Arystoteles, a święty doktor obalił tę tezę i wytłumaczył dlaczego jest ona błędna. Św. Tomasz tak właśnie robił, stawiał jakąś tezę a później „walczył” z nią. Tak było i w tym przypadku.
    Poniżej zamieszczam link do materiału, w którym ksiądz tłumaczy dokładnie o co w tym wszystkim chodzi, tłumacząc św. Tomasza z łaciny.

    https://youtu.be/h10O_fsAoV4

    Pozdrawiam i życzę miłego oglądania

  • Link do komentarza Tomasz_z_Akwinu poniedziałek, 15 lutego 2021 23:07 napisane przez Tomasz_z_Akwinu

    "Kobiety są błędem natury…są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny" no jeśli to pogląd naukowy to gratuluję idola.

  • Link do komentarza Lady poniedziałek, 15 lutego 2021 12:59 napisane przez Lady

    Przykre jest jakim językiem posługują się niektórzy komentatorzy. Temat dotyczy sprawy zbyt poważnej, by używać podwórkowej formy wypowiedzi. Niejeden z tych niedowiarków nie wykazał minimum dobrej woli, aby zrozumieć czego dotyczy choć sam tytuł artykułu. I radzę nie żartować z piekła, bo ono naprawdę istnieje.

  • Link do komentarza wesoły Romek poniedziałek, 15 lutego 2021 12:17 napisane przez wesoły Romek

    ad Parafianka: Ja wierzę w to,że jest piekło,a ty się nie wypieraj.Po prostu straszysz innych.

  • Link do komentarza emeryt poniedziałek, 15 lutego 2021 11:59 napisane przez emeryt

    Miki - mózg pewnie i nie funkcjonuje po smierci, ale jest jeszcze coś takiego, jak dusza. No i z tym także trzeba się pogodzić, ale przede wszystkim trzeba mieć wiedzę na ten temat i wiarę. A Gandalf ma rację - każdy fanatyzm i każda skrajność jest złem. Z tym, ze Dekalog nie jest ani fanatyzmem ani złem. Z przestrzegania przykazań rodzi się tylko Dobro. A z niejakim Avalonem nie warto podejmować dyskusji, ponieważ on pisze ( przepisuje nie wiadomo skąd) komentarze nie na temat, zatem jakakolwiek dysputa nie w temacie jest stratą czasu.

  • Link do komentarza Antoni Kmiński poniedziałek, 15 lutego 2021 11:31 napisane przez Antoni Kmiński

    Odpowiedź do @walerek:

    Sprawa istnienia nieba czy piekła nie jest sprawą indywidualną, czy ktoś w to wierzy czy też nie. Faktem jest, że obydwa te miejsca istnieją i można tego z łatwością dowieść na podstawie rozumu i logicznego myślenia. Kościół Katolicki jest logiczny. Nie jest to wybujała instytucja, która swoje wierzenia opiera na bezpodstawnym gadaniu. Tak samo jak można uzasadnić, że Bóg istnieje, tak samo można uzasadnić, że jest tylko jedna religia prawdziwa i nieskazitelna. Powtarzam, tego można dowieść na podstawie rozumu. Polecam Panu Sumę Teologiczną św. Tomasza z Akwinu, który traktuje niemalże o wszystkim. Jeśli Panu naprawdę zależy na znalezieniu prawdy to z pewnością powinien Pan sięgnąć po tę lekturę.

    Jeszcze odnośnie do katolicyzmu, judaizmu i islamu. Bogiem katolików jest Jeden Bóg w Trzech Osobach: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch św. „Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie”. Judaizm nie wierzy w Pana Jezusa, jako Mesjasza. Został On odrzucony przez nich. Islam natomiast uznaje Jezusa, jako proroka, a nie Boga. Trzeba chyba zero pomyślunku, żeby twierdzić, że wszystkie te religie są takie same.

  • Link do komentarza Gandalf niedziela, 14 lutego 2021 17:39 napisane przez Gandalf

    Każdy fanatyzm, każda skrajność są złem.

  • Link do komentarza Dominik Kozłowski niedziela, 14 lutego 2021 15:04 napisane przez Dominik Kozłowski

    Miki - niektórym mózg już przestał funkcjonować. Jest całkiem sporo osób w tym komentujących, którym szare komórki przestały odpowiadać na płynące zapytania. Miki ma najwyraźniej kłopot z komunikacją wewnątrz czaszki. Ale i takim nie odmawia sie prawa do komentowania. Zabawne... :)

  • Link do komentarza Miki piątek, 12 lutego 2021 22:35 napisane przez Miki

    Kto przeczytał ten artykuł to trafi do piekła ....
    Haha nie ma Boga, piekła a tym bardziej nikt nie trafia do nieba
    Umieramy i tyle trzeba się pogodzić
    NIC NIE MA PO ŚMIERCI ( MÓZG PRZESTAJE FUNKCJONOWAĆ)

  • Link do komentarza parafianka piątek, 12 lutego 2021 21:24 napisane przez parafianka

    Romek, ja ciebie nie straszę. ja tylko stwierdzam , że potwierdzone fakty istnieją i czas, być się z nimi zapoznał. Czas ucieka, wieczność czeka. Naprawdę, chcesz spędzić wieczność w nieustannych męczarniach?

  • Link do komentarza avalon piątek, 12 lutego 2021 19:44 napisane przez avalon

    Organizacja polityczno-militarna jaką jest tzw Kościół Rzymskokatolicki ma niewiele wspólnego z Chrześcijaństwem. No chyba że łączy ich z Jezusem, Św Piotrem i wieloma innymi to, że ich zamordowali.

    Tzw Kościół Rzymskokatolicki powstał wprost z przekształcenia Cesarstwa Rzymskiego a pierwszym papieżem był nikt inny jak Cesarz Rzymski Konstantyn I Wielki.
    1695 lat temu Cesarstwo Rzymskie zmieniło nazwę na Kościół Rzymskokatolicki przynajmniej teoretycznie stało się chrześcijańskie.
    W rzeczywistości to pogańskie imperium nadal takie pozostało do czasów dzisiejszych a "zmiana" z roku 325 niewiele zmieniła.
    Święta tego "kościoła" to święta obchodzone w dniach pogańskich świąt rzymian, organizacja ta utrwala pogański okultyzm, wiarę w świeczniki, symbole, obrazki, kult jednostek ich własnej hierarchii. Papież do dzisiaj jest traktowany w tej organizacji tak jak cesarzowie w starożytności.
    Przez ponad 1,5 tysiąca lat istnienia organizacja ta zabijała masowo i zmuszała do poddaństwa kolejne narody czy kontynenty.
    Tak - ten "ws[paniały kościół" zmuszał innych do poddaństwa za pomocą miecza, szabli, karabinu a ostatnio także broni rakietowej. Od wieków utrwalają niewolnictwo i zasady jakie rządziły Cesarstwem Rzymskim.
    Obecnie tzw. "Kościół Rzymskokatolicki" jest najbogatszą, najbardziej wpływową i najpotężniejszą organizacją świata.
    Jestem pewien że nie tylko w średniowieczu ale także obecnie każda wojna to ich wina - prowadzą swoją krucjatę krzyżową. Świat dzieli się obecnie na trzy części - narody mające władze, wolność gospodarczą i większość zasobów ekonomicznych świata (np USA, Niemcy), narody podbite traktowane w sposób niewolniczy (np Polska), pozostałe kraje jeszcze niezdobyte (tzw trzeci świat).

  • Link do komentarza weoły Romek piątek, 12 lutego 2021 12:18 napisane przez weoły Romek

    ad Parafianka :Ci,którzy straszą piekłem innych,przeważnie sami do niego trafiają.

startpoprz.12nast.koniec

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.