Jesteś tutaj:Blogi Pomyliłeś święta
czwartek, 02 grudnia 2021 08:10

Pomyliłeś święta

  Antoni Kamiński

Nic dziwnego, że podczas adwentu każdy jest zabiegany. Przygotowując się do świąt i organizując wigilijną kolację pragniemy świąteczny czas spędzić w wesołym nastroju. Sytuacja ta powtarza się co roku i nie ma w tym nic dziwnego, chyba że…

No właśnie: wszyscy szykujemy się do świąt, biegamy jak szaleni, byle tylko zdążyć ze wszystkim do 24. grudnia. Kiedy już nadchodzi ów wyczekiwany dzień, bardziej ambitni spytają samych siebie: właściwie po co to robimy? Jaki sens ma obchodzenie świąt?

Jeśli święta Bożego Narodzenia obchodziliby tylko ci, co świętują Narodzenie Dzieciątka Jezus to okazałoby się, że jest to garstka ludzi. Tylko ta garstka wie po co cały adwent, po co pasterka, śpiew kolęd itd. Warto przyjrzeć się tej sytuacji dokładniej i na początek przedstawmy zarys osoby świętującej tzw. „Gwiazdkę”.

Adwent tej osoby zaczyna się wraz ze zmianą sklepowych wystaw. Rozpoczyna się męcząca walka o dobre jedzenie, stroje, wystrój domu, prezenty. Po czterech tygodniach wreszcie nadchodzi ten wyczekiwany dzień, Wigilia. Cała rodzina spotyka się w domu pięknie udekorowanym, palą się świece, czuć zapach świątecznych dań. Krótko mówiąc sukces został osiągnięty, bo prawie wszystko się udało! Stajemy zatem przy stole z dwunastoma potrawami i zapada cisza… Czego sobie życzyć? Dlaczego dzisiaj? Po co wszyscy tu są? Po co dzielimy się opłatkiem? Wydaje się, że wszystko jest w najlepszym porządku, życzymy sobie wiele zdrowia, bo przecież jest ono najważniejsze, szczęścia, bo bez niego życie jest szare i mnóstwa pieniędzy, bo przecież pomagają w życiu. Siadamy do stołu, zaczynamy spożywać nie wiadomo dlaczego bezmięsne potrawy. Po zaspokojeniu głodu, często włączamy telewizor, przecież to tradycja. Nie wiadomo dlaczego, ale dajemy sobie prezenty. W końcu padamy ze zmęczenia i idziemy spać. Po dwóch dniach wspólnego świętowania zostaje nam tylko posprzątać i zapomnieć o wszystkim. Co tu bowiem pamiętać? Nic szczególnego się nie wydarzyło, i za rok będzie to samo.

Przyjrzyjmy się teraz osobie, która świętuje Boże Narodzenie.

Ta osoba zaczyna przygotowanie z pierwszą niedzielą adwentu, czyni postanowienia adwentowe, kiedy tylko może, słucha Mszy św. roratnich. Przede wszystkim modli się, aby ta osoba nie była w dniu Bożego Narodzenia jak właściciele gospód, do których nie wpuszczono Matki Bożej i św. Józefa. W końcu organizuje świąteczne uroczystości. Dba o wystrój domu, przygotowuje dania, kupuje podarunki dla bliskich. Nie zapomina o najuboższych i daje jałmużnę na rzecz Kościoła lub ubogich. Kiedy wszystko jest gotowe, zaprasza najbliższych do swego domu, wszyscy zbierają się wokół wystawnego stołu i gospodarz zaczyna czytać fragment z ewangelii, kiedy to Narodziło się Zbawienie Świata. Wszyscy domownicy słuchają i po krótkiej modlitwie przed posiłkiem rozbrzmiewa piękna staropolska kolęda: „Bóg się rodzi”. Każdy śpiewa, patrząc na figurkę Dzieciątka Jezus, która jest na środku stołu, po czym następuję przełamanie się opłatkiem. Każdy wie, że nie ma co życzyć pieniędzy i zdrowia, bo to przemija. Lepiej życzyć łaski Bożej, bez której nie moglibyśmy się zbawić. Zasiadają wszyscy do stołu i rozmawiają o wielu sprawach, nie o polityce, skandalach, plotkach. Te rzeczy tylko niszczą człowieka. Oni rozmawiają o rzeczach wzniosłych, jak sztuka, upodobania, opowiadają dawne historie. Wreszcie udają się do przygotowanego w domu wcześniej żłóbka wokół którego śpiewają kolędy. Nie jedną czy dwie, ale tyle ile tylko się zna. Nie śpiewają dla siebie, ale dla Boga, który zszedł na Ziemię, aby nam dać życie wieczne. Po śpiewie następuje wymiana podarunków i chwila odpoczynku, aby o północy udać się do kościoła. Tam cała rodzina modli się słuchając Mszy św., podczas której tak samo jak do żłóbka przychodzi Pan Jezus.

Aż ciśnie się na usta: drogi Polaku! Możesz oszukiwać siebie samego, że obchodzisz jakieś święto, tymczasem będziesz celebrował nie wiadomo co, nie wiadomo dlaczego i dla kogo. Możesz jednak wyciągnąć coś wartościowego z tego specjalnego czasu. Obudzić się i zabrać się do pracy zaczynając przeżywać adwent tak jak powinieneś, myśli swe kierując do Boga, który zstąpił dla Ciebie na Ziemię, aby dać Ci życie wieczne. Zstąpił do ubogiej stajni, w chłodzie i w otoczeniu biednych pastuszków, wyrzekając się bogactwa, zaszczytów i luksusu, o które ty tak zabiegasz. Można celebrować jak ludzie w gospodach próżne rzeczy i mieć dusze zamkniętą na łaskę Bożą, ale można również w prostocie i szlachetności świętować Narodziny Tego, który JEST.

Ufni w pomoc Matki Bożej, tej, która w ubogiej stajni wydała na świat najświętsze Dziecię, odmówimy różaniec pod Pomnikiem Opatrzności Bożej w Gnieźnie w niedzielę, 5. grudnia o godz. 16:00. Rozważając tajemnice radosne prosić będziemy o opiekę Niepokalanej i Dzieciątka Jezus nad całą naszą ojczyzną, a w szczególności Gnieznem i jego mieszkańcami.

8 komentarzy

  • Link do komentarza Wołodia piątek, 24 grudnia 2021 08:08 napisane przez Wołodia

    Empe, kup sobie atlas i zrób powtórkę z geografii. To po pierwsze. A po drugie właśnie to Kościół nawołuje do pomocy migrantom, choć też sprawa jest dość dziwna, bo ich u nas nie ma, tylko są w Białorusi na zaproszenie backi Łukaszenki. Zaprosił ich, dał im wizy, to ma obowiązek ich gościć i o nich zadbać. A ci, co nielegalnie znaleźli się w naszym kraju nie siedzą w lasach tylko w specjalnych ośrodkach czekając na rozwiązanie ich sytuacji. Na ogół nawet nie wiadomo kim są, bo nie mają dokumentów, są agresywni, nie wiadomo, jakie są ich zamiary w stosunku do naszej Ojczyzny. Mówią, że dokumenty zgubili, tylko ciekawe, że komórek nie pogubili :-(

  • Link do komentarza pheh środa, 22 grudnia 2021 18:34 napisane przez pheh

    empe to raczej problem Baćki i Białorusinów, niż tych po polskiej stronie granicy. ogarnij się

  • Link do komentarza empe wtorek, 21 grudnia 2021 12:44 napisane przez empe

    "Nie zapomina o najuboższych i daje jałmużnę na rzecz Kościoła lub ubogich". - pod warunkiem, że ci ubodzy nie proszą o pomoc siedząc w zimnie w przygranicznym lesie. Tych można zignorować - w końcu to nie Polacy. Nie słychać jakoś wezwań hierarchii kościelnej by pomagać tym potrzebującym

  • Link do komentarza urzędas piątek, 17 grudnia 2021 20:29 napisane przez urzędas

    @ Luis Cyphre - co za nonsensy, muszę zabrać głos! Można wiedzieć, o czym Pan pisze? O jakich pieniądzach Pan pisze? Może pan być spokojny, Bractwo św. Piusa X w całości utrzymują wierni i nie otrzymują z żadnych innych źródeł pieniędzy. Z tego, co wiadomo, to również pozostałe parafie kościoła rzymsko katolickiego nie otrzymują żadnych pieniędzy od państwa, a jeżeli Pan wie o konkretnych przypadkach, to proszę śmiało pisać i się podpisać. Bo anonimowo bardzo łatwo jest kogoś skrzywdzić. Czym innym jest troska państwa o zabytki, którymi w naszym kraju i nie tylko są kościoły , a czym innym jakieś podatki, które wg pana są jakąś bliżej nieokreśloną dotacją dla parafii z budżetu. Proszę więc napisać, z jakiego paragrafu i na co miałyby te pieniądze iść dla parafii, bo ja, jak żyję o tym nie słyszałem, nie wiem , a jestem dobrze zorientowany w finansach państwa.

  • Link do komentarza Louis Cyphre czwartek, 16 grudnia 2021 17:29 napisane przez Louis Cyphre

    Drogi czytelniku nie popadaj w hipokryzję. Kogo chcesz przekonać? Siebie? O to właśnie chodzi. Sami go utrzymujcie. I ani pol grosza z naszych podatków, ani pol grosza z budżetu.

  • Link do komentarza czytelnik środa, 08 grudnia 2021 21:20 napisane przez czytelnik

    Zdzichu, co znaczy "Kościołowi nic nie brakuje"? Kościół to my, wierzący i praktykujący. My, którzy dajemy, to nasza sprawa, nie twoja, więc od naszej kasy proszę być z daleka. I co znaczy "Kościół wszystko ma"? Co ma? Kapłani pracują, musza zarabiać, bo nie żyją tylko powietrzem. Wszelkie budowle sakralne, plebanie i wyposażenie jest własnością Kościoła czyli wiernych, więc o co tobie w tym pełnym jadu komentarzu chodzi? Miej odwagę i napisz, gdzie brakuje i konkretnie komu przyzwoitości? Księża sa tak samo grzeszni, jak każdy inny śmiertelnik. I zapewniam ciebie, ze sąd Boży będzie dla nich bardziej surowy, niż dla przeciętnego katolika. W Gnieźnie masz tyle kościołów, także kaplic , że możesz wybierać i przebierać. Jak się nie podoba jeden czy drugi proboszcz, to możesz trafić tam, gdzie znajdziesz Boga i zaręczam Tobie, ze jeżeli tylko zechcesz, to na pewno Go znajdziesz.

  • Link do komentarza Obywatel RP środa, 08 grudnia 2021 05:43 napisane przez Obywatel RP

    Jeszcze trochę przestaniemy używać nazwy Boże Narodzenie czy mówiąc imiona Maryja i Józef bo według chorej uni to jest źle nazwenictwo

  • Link do komentarza Zdzich piątek, 03 grudnia 2021 08:14 napisane przez Zdzich

    witam,
    cytuje "Nie zapomina o najuboższych i daje jałmużnę na rzecz Kościoła".
    Kosciołowi nic nie brakuje, Wszystko ma. Oprócz przyzwoitości, bo tej nie idzie wyżebrać ani ukraść.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.