piątek, 02 sierpnia 2019 10:20

Wizyta w sklepie a problem gotówki

  Wojciech Bielicki, radca prawny
Wizyta w sklepie a problem gotówki archiwum redakcji

Nie mam Panu wydać. I co mi Pan zrobi? Artykuł ten, zdecydowałem się napisać z uwagi na zdarzenie, które miało miejsce kilka dni temu w pewnym osiedlowym sklepie.

Stojący za ladą pan sprzedawca, niemalże doprowadził do kolejkowej rebelii, gdy oznajmił, iż nie ma już drobnych i prosi o płatność odliczoną gotówką lub kartą płatniczą. Natychmiast podniosły się głosy w stylu „sklep musi mieć wydać” czy „skandal, nigdy więcej tu nie przyjdę”. Sprzedawca zareagował na okrzyki ze stoickim spokojem, wskazując na kartkę z wydrukiem art. 535 Kodeksu cywilnego – „Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę” – zawieszoną za nim na ścianie - jednocześnie komunikując, iż z jego treści wynika ciążący na kupującym obowiązek uiszczenia odliczonej kwoty.

Kto miał rację? Po czyjej stronie stoi prawo? Otóż drodzy Państwo, obie strony się myliły, mając jednak co nieco słuszności.

Przede wszystkim, zakreślona przez sprzedawcę interpretacja art. 535 kodeksu cywilnego jest jednoznacznie błędna. Artykuł ten reguluje obowiązek, z jednej stron zapłaty ceny, a z drugiej, wydania przez sprzedawcę oraz odbioru przez nabywcę zakupionego produktu. Nie ma w nim mowy o konieczności uiszczenia odliczonej kwoty zakupu. Z drugiej strony nie określa również, iż wydanie reszty to obowiązek sprzedawcy. W rzeczywistości, kwestii tych nie regulują żadne przepisy polskiego prawa.

Jest to kwestia dobrego obyczaju i nastawienia na wygodę klienta. Nie istnieje obowiązek wydania reszty w każdej sytuacji. Trudno wymagać od sprzedawcy, by zawsze w kasie miał dość drobnych. Faktem jest, iż to w jego interesie leży, aby klient dokonał zakupu właśnie u niego, więc powinien mieć przygotowane drobne w znacznej ilości, co jednak nie jest jednoznaczne z jakimkolwiek ciążącym na sprzedawcy obowiązkiem. Tym samym, uwzględniając zasady współżycia społecznego, należy stwierdzić, że klient powinien oczekiwać otrzymania reszty, jeśli kwota zapłaty będzie zbliżona do ceny sprzedaży. Wydawanie reszty podczas zakupów jest po prostu powszechnie przyjętym zwyczajem. Za słuszne i uprzejme uznać należałoby, żeby za małe zakupy płacić drobnymi, a za duże pieniędzmi o znacznym nominale, co pozwala oszczędzić czas oraz „ułatwia życie” obu stronom transakcji.

2 komentarzy

  • Link do komentarza sampo piątek, 16 sierpnia 2019 10:25 napisane przez sampo

    Pewnie, że karta. Przecież jest bezpieczniej i przede wszystkim nie pojawia się temat taki, że nie mają jak wydać. Ale po bezgotówkowej Polsce problem braku terminali właściwie nie istnieje. Gdzie się nie wejdzie, to eservice...

  • Link do komentarza Koryfeusz piątek, 02 sierpnia 2019 17:19 napisane przez Koryfeusz

    Moim zdaniem najlepiej płacić kartą. Dzisiaj w każdym sklepie jest terminal. Nawet handlarz na targowisku może sobie na terminal płatniczy pozwolić. Gotówka to np: do wykupienia biletu parkingowego, chociaż parkomaty jak są nowoczesne to mają opcje płacenia kartą. Ja nigdy nie kupuję w sklepach gdzie nie można płacić kartą, bo dużo gotówki przy sobie nie trzymam, a do bankomatów nie chce mi się specjalnie chodzić. Taka karta to duże ułatwienie jest i naprawdę posługiwanie się nią jest proste. Moja babcia, kobieta 82 lata i bez problemu płaci kartą.

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.