Wydrukuj tÄ™ stronÄ™
czwartek, 27 sierpnia 2020 09:27

Kronika miejscowa - 27 sierpnia 1933 roku

 

Szajka kradnÄ…ca rowery, ale także kolejna "okazja", którÄ… wykorzystaÅ‚ zÅ‚odziej - o tych wiadomoÅ›ciach donosiÅ‚ lokalny dziennik 87 lat temu.

27 sierpnia 1933 roku "Lech. Gazeta Gnieźnieńska" donosił:

Szajka zÅ‚odziei rowerowych pod kluczem. Od dÅ‚uższego czasu grasowaÅ‚a na terenie powiatów gnieźnieÅ„skiego i mogileÅ„skiego doskonale zakonspirowana szajka zÅ‚odziei rowerowych, która dopuÅ›ciÅ‚a siÄ™ licznych kradzieży rowerów. Mimo wysiÅ‚ków policji przez dÅ‚ugi czas nie zdoÅ‚ano wpaść na trop szajki i dopiero w ub. Å›rodÄ™ policja trzemeszeÅ„ska pod kierownictwem p. JaskóÅ‚kowskiego poÅ‚ożyÅ‚a kres przestÄ™pczej dziaÅ‚alnoÅ›ci szajki, aresztujÄ…c 3 zawodowych zÅ‚odziei: Jana Frankowskiego z Trzemeszna, MichaÅ‚a Szablewskiego z KozÅ‚owa i Tadeusza Owczarzaka z Osówca. 

Podczas rewizji u aresztowanych znaleziono caÅ‚y arsenaÅ‚ skradzionych rowerów, z których - jak stwierdzono - 4 pochodzÄ… z Gniezna (3 mÄ™skie i 1 damski), reszta zaÅ› z Trzemeszna i Mogilna.

Wszystkie rowery znajdujÄ… siÄ™ na posterunku P.P. w Trzemesznie, gdzie poszkodowani mogÄ… je rozpoznać wzglÄ™dnie po dowiedzeniu swej wÅ‚asnoÅ›ci odebrać. 

Policji trzemeszeńskiej za sprawną likwidację szajki należy się całkowite uznanie.

ZÅ‚odziej w roli samarytanina. W ub. poniedziaÅ‚ek krótko przed godzinÄ… 8 wieczorem powstaÅ‚o przed UrzÄ™dem Pocztowym zbiegowisko, spowodowane przez pewnego nieznajomego osobnika, wijÄ…cego siÄ™ w ataku tężcowego kurczu. Nieszczęśliwym zaopiekowali siÄ™ przechodnie, przenoszÄ…c go do wnÄ™trza gmachu pocztowego, skÄ…d zabraÅ‚o go pogotowie ratunkowe do szpitala.

Po odzyskaniu przytomnoÅ›ci chory, którym okazaÅ‚ siÄ™ niejaki Berenson z Wilna, zapytaÅ‚ siÄ™ siostry o swój portfel z papierami i zegarek. OkazaÅ‚o siÄ™, że ani jednego ani drugiego w ubraniu nie byÅ‚o. Gdy chory poczÄ…Å‚ siÄ™ niepokoić, siostry wyraziÅ‚y przypuszczenie, że rzeczy te znajdujÄ… siÄ™ w posiadaniu policji.

Po powrocie do zdrowia, Berenson udaÅ‚ siÄ™ dnia 25 bm. na komisarjat P.P. gdzie dowiedziaÅ‚ siÄ™, że oddano tam tylko papiery bezwartoÅ›ciowe, podczas gdy zegarem oraz portfel zawierajÄ…cy książeczkÄ™ wojskowÄ…, zniżkÄ™ kolejowÄ…, wykaz osobisty i książeczkÄ™ oszczÄ™dnoÅ›ciowÄ… na 2.400 zÅ‚ wystawionÄ… przez P.K.O. w Wilnie zniknęły. Zaginęły również 84 zÅ‚ w gotówce, które Berenson miaÅ‚ przy sobie w chwili ataku.

Zachodzi wiÄ™c przypuszczenie, że wÅ›ród przygodnych samarytaninów znalazÅ‚ siÄ™ zÅ‚odziej, który korzystajÄ…c z ogólnego zamieszania, tak zgrabnie "zoperowaÅ‚" chorego, że nikt z otaczajÄ…cych go tego nie spostrzegÅ‚. 

Poszkodowany zwraca siÄ™ tÄ… drogÄ… do owego "samarytanina" z proÅ›bÄ… o zwrot potrzebnych mu papierów, za co darowuje mu zabrane pieniÄ…dze.

Awantura na tle miÅ‚osnem. W ub. czwartek w godzinach popoÅ‚udniowych ulica Moniuszki rozbrzmiewaÅ‚a od odgÅ‚osów awantur wyprawianych w pracowni krawieckiej p. Gieryna przez szoferów Jana M. z ul. Czystej 26 i Józefa G. z ul. DÄ…brówki 2. Podchmielonymi awanturnikami zajęła siÄ™ policja, która osadziÅ‚a ich w areszcie. Jak stwierdzono, awantura wynikÅ‚a na tle zemsty za zranione uczucia jednego z zainteresowanych.

ZÅ‚odzieje w skÅ‚adzie obuwia. W nocy z 21. na 22 bm. zakradli siÄ™ niewykryci dotÄ…d sprawcy do skÅ‚adu p. StanisÅ‚awa Kaczora w KÅ‚ecku, skÄ…d zabrali 20 par obuwia różnego gatunku, Å‚Ä…cznej wartoÅ›ci 200 zÅ‚. Dochodzenia w toku.